Legia nastrzelała goli w pierwszym sparingu. Już do przerwy było 5:0

Olimpia Elbląg to jedenasty zespół II ligi, czyli trzeciej, jeśli chodzi o poziom rozgrywowy. 31-letni ttrener Przemysław Gomułka nie ma jednak powodów do zadowolenia, bo jego drużyna przegrała aż 0:6 z Legią Warszawa, która zajmuje dopiero piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy.
Legia wygrywa
https://www.youtube.com/@LegiaWarszawa

Dziewięć zwycięstw, pięć remisów i pięć porażek. Tak wygląda bilans Legii Warszawy, która zajmuje piąte miejsce w tabeli i traci aż dziewięć punktów do Śląska Wrocław. Ale ekstraklasa wraca dopiero w lutym i wtedy Legia zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Na razie stołeczny klub skupia się na sparingach. 

W niedzielę zagrała z Olimpią Elbląg. Już w 19. minucie Legia objęła prowadzenie, bo gola samobójczego zanotował 33-letni Andrzej Witan, bramkarz Olimpii Elbląg, który wdał się w niepotrzebny drybling i... samemu skierował piłkę do własnej bramki. Po 25 minutach było już 2:0, a do siatki trafił Maciej Rosołek.

Zobacz wideo Tak wygląda praca przedskoczka na zawodach Pucharu Świata

Po pierwszej połowie było aż 5:0. Dwie bramki zdobył Marc Gual, autor jednego trafienia w Ekstraklasie. Pokonał bramkarza także drugi raz Rosołek. Po przerwie pada tylko jedna bramka, gdy w końcówce meczu strzelił 19-letni Wojciech Urbański, zawodnik młodzieżowej kadry Polski.

Skrót sparingu Legii (WIDEO)

 

Tym samym Legia w pierwszym meczu kontrolnym w 2024 roku wygrała aż 6:0 i trener Kosta Runjaić może być w dobrym humorze. Już 20 stycznia Legia zagra sparing z węgierskim klubem Kecskemeti.

Ekstraklasa wraca dopiero w połowie lutego. A przecież 15 lutego Legia już wznawia europejskie puchary. W Lidze Konferencji Europy rywalem stołecznego klubu będzie norweskie Molde.

Wielki transferowy niewypał Legii zmienił zdanie

900 tys. euro - tyle Legia wydała na Ihora Charatina. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że trudno o gorzej zainwestowane pieniądze. Ukrainiec przez dwa i pół roku rozegra zaledwie 25 meczów. W tym sezonie w ogóle nie został zgłoszony do gry w Ekstraklasie. Mimo to wcale nie palił się do odejścia. Nagle coś mu się odwidziało. Jak sam deklaruje, gotów jest nawet wrócić na Ukrainę.

Charatin do Legii trafił latem 2021 r. i co ciekawe zapowiadał się na solidnego zawodnika. Za sobą miał bardzo dobry sezon w barwach węgierskiego Ferencvarosu, z którym udało mu się wystąpić w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Zdobył nawet bramkę przeciwko Barcelonie. Cztery razy zagrał także w reprezentacji Ukrainy.

Więcej o: