Jordan Henderson to 81-krotny reprezentant Anglii, który w 2021 roku zdobył wicemistrzostwo Europy. W piłce klubowej w barwach Liverpoolu wygrał niemal wszystko, co było do wygrania, a w barwach The Reds rozegrał 492 mecze w ciągu 12 lat. W lipcu 2023 roku trafił do Al-Ettifaq FC, gdzie występuje u boku m.in. Roberto Firmino, a trenerem saudyjskiego klubu jest Steven Gerrard, kolejna legenda Liverpoolu.
33-latek jednak mocno oberwał za swoją decyzję. Pomocnikowi można wybaczyć, że skusiły go petrodolary, ale przecież Jordan w Anglii nie był tylko doświadczonym zawodnikiem. Był też ambasadorem mniejszości, wręcz symbolem dobra.
Ale... co to za ambasador społeczności LGBTQ+, któremu nie przeszkadza surowe saudyjskie prawo. Po transferze do Al-Ettifaq uznano go za hipokrytę, o czym niedawno pisał na naszych łamach Konrad Ferszter. Osoby, których praw Henderson bronił, poczuli się sprzedani. I to za konkretną kwotę, czyli 700 tys. funtów tygodniowo.
"Niech Henderson nie mówi już o wspieraniu środowiska LGBTQ+ i wyzna prawdę. Już wszyscy wiedzą, że ma kibiców za idiotów" - napisał Matt Dickinson z "The Times".
Po kilku miesiącach w nowym zespole Henderson ma na koncie 17 spotkań cztery asysty. A także chęć, by się spakować i uciec. Anglik chce odejść za wszelką cenę jeszcze w styczniu.
Podobno pomocnik nie może przyzwyczaić się do upałów panujących w Arabii Saudyjskie oraz narzeka na brak kibiców na stadionach. Kilka dni temu "Daily Mail" pisało, że gdyby wrócił w styczniu do Anglii, to musiałby zapłacić brytyjskiemu fiskusowi siedem mln funtów. Jego arabskie zarobki będą wolne od brytyjskich podatków, tylko gdy Henderson wywiąże się z pierwszych dwóch lat swojego kontraktu.
Początkowo wydawało się, że Henderson trafi do Juventusu, ale jednak Anglik nie wzmocni Starej Damy. Piłkarz jest blisko Ajaksu, donosi "The Telegraph". Klub z Amsterdamu chce kupić 33-latk i podpisać z nim 18-miesięczną umowę. Trwają obecnie zaawansowane rozmowy z Al-Ettifaq. Zainteresowanie Juventusu okazało się zbyt mało konkretne.