Kapitalne wieści dla Probierza. Reprezentant Polski wrócił po 120 dniach

120 dni - tyle na kolejną szansę gry w barwach Celticu czekał Maik Nawrocki. Mimo że w ostatnim czasie szkoleniowiec Brendan Rodgers nie dawał mu większych nadziei, to ostatecznie reprezentant Polski doczekał się powrotu na murawę. I to nie w byle jakim meczu, ponieważ w sobotę Celtic zmierzył się z Glasgow Rangers. Nawrocki wszedł na murawę z ławki rezerwowych i zaprezentował się kapitalnie. "Dajcie temu facetowi więcej grać" - pisali użytkownicy na Twitterze.
Maik Nawrocki
Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl screen polsat sport news

Kiedy przed rozpoczęciem obecnego sezonu Maik Nawrocki przechodził z Legii Warszawa do Celticu, wydawało się, że może stać się kluczowym graczem klubu, który regularnie występuje w Lidze Mistrzów. I choć początek rozgrywek był dla niego niezwykle obiecujący, to kontuzja uda wykluczyła go z gry na dłuższy czas. Gdy wrócił już do zdrowia, okazało się, że nie ma dla niego miejsca w podstawowym składzie.

Zobacz wideo Trefl Gdańsk wykonał krok w kieruku gry o TAURON Puchar Polski. Piotr Orczyk: Widać było nerwowość

Kapitalne wieści dla Michała Probierza. Maik Nawrocki wrócił do gry po 120 dniach

Na początku grudnia szkoleniowiec Celticu Brendan Rodgers wypowiedział się na temat zarówno Gustafa Lagerbielkie, jak i właśnie Nawrockiego. Zaznaczył, że duet obrońców Nathaniel Phillips - Liam Scales spisuje się doskonale, dlatego nie zamierza dokonywać zmian. - Najważniejsze jest to, co zawodnik robi na treningach. Jeśli ciężko pracujesz, szansa w końcu się pojawi - przekazał. I pojawiła się w sobotnim starciu ligowym, w którym Polak powrócił na boisko po 120 dniach.

Nie było to jednak zwykłe spotkanie, a "Old Firm Derby", czyli starcie pomiędzy Celtikiem a Glasgow Rangers. Niespodziewanie w kadrze meczowej zabrakło m.in. Camerona Carter-Vickersa oraz właśnie Phillipsa, za to znalazł się Maik Nawrocki. I choć 22-latek rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, to pojawił się na murawie już w 36. minucie, kiedy urazu doznał Stephen Welsh. 

Nie dość, że obrońca dokończył to starcie, to spisał się kapitalnie. Według Sofascore miał aż 86 proc. celnych podań (32/37), wygrał cztery spośród pięciu pojedynków, a ponadto wykonał cztery skuteczne interwencje i sprokurował rzut wolny, po którym padła bramka. Tym samym wystawiono mu łączną notę 7,3 - która była trzecią najwyższą w zespole, tuż za strzelcami goli Paulo Bernardo (7,5) oraz Kyogo Furuhashim (7,4).

"Nawrocki siedział na trybunach przez trzy miesiące, a my w tym czasie ciągle traciliśmy punkty", "absolutnie wspaniały. Dajcie temu facetowi więcej grać" - pisali użytkownicy na Twitterze. Są to świetne wieści dla selekcjonera reprezentacji Polski Michała Probierza, który ostatnio miał duży problem z obsadą obrony. Być może Nawrocki będzie zatem alternatywą na marcowe baraże el. Euro 2024.

Ostatecznie Celtic pokonał rywala 2:1 i odskoczył mu w ligowej tabeli. Aktualnie ma na koncie 51 punktów, a Glasgow Rangers tylko 43, choć ma jeden mecz rozegrany mniej. Kolejne starcie piłkarze Brendana Rodgersa rozegrają już we wtorek 2 stycznia, kiedy na wyjeździe zmierzą się z St.Mirren.

Więcej o: