Lewandowski musi uważać. Może go czekać scenariusz z Borussii

W ostatnich tygodniach Robert Lewandowski prezentuje się znacznie poniżej oczekiwań, przez co do Barcelony przedwcześnie dołączył 18-letni Vitor Roque. Brazylijski napastnik planowo miał pojawić się w Hiszpanii latem 2024 roku, jednak już za kilka dni może zadebiutować w zespole. Czy Polak może czuć się zagrożony? - Będzie powtórka z Borussii Dortmund - mówił w rozmowie z WP SportoweFakty Roger Guerreiro.
Guerreiro i Lewandowski
AG, AP

Już od kilku miesięcy wiadomym było, że kupiony za 40 mln euro z brazylijskiego Club Athletico Paranaense Vitor Roque dołączy do FC Barcelony. Od stycznia 18-latek oficjalnie będzie piłkarzem mistrzów Hiszpanii i niewykluczone, że zadebiutuje już w najbliższym ligowym meczu przeciwko Las Palmas. Do tej pory podstawowym napastnikiem drużyny Xaviego był Robert Lewandowski, jednak po przyjściu Roque wiele mówi się o pozycji Polaka w zespole.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Były reprezentant Polski alarmuje ws. Lewandowskiego. "Najbardziej prawdopodobny scenariusz"

Z pewnością młody Brazylijczyk od razu nie wygryzie 35-latka z pierwszego składu, jednak patrząc na obecną dyspozycję Lewandowskiego, można przypuszczać, że Vitor Roque będzie dostawał sporo szans. W obecnym sezonie kapitan reprezentacji Polski w 21 meczach strzelił zaledwie dziewięć bramek i zanotował pięć asyst. Jednocześnie mówi się o scenariuszu, w którym obaj napastnicy będą wspólnie występować na boisku. Takiej opcji nie wyklucza 26-krotny kadrowicz Roger Guerreiro.

- Według mnie mogą grać razem, bo czym innym się charakteryzują. Jedna z opcji jest taka, że "Lewy" będzie na dziewiątce, a Vitor Roque z boku. Albo Lewy na dziewiątce, a Roque za nim, jako taka fałszywa dziesiątka. Według mnie spokojnie można ich obu zmieścić w podstawowej jedenastce. Może też być przecież tak, że w niektórych meczach Roque zastąpi w pierwszym składzie Lewandowskiego - powiedział Brazylijczyk z polskim obywatelstwem w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

Mimo to Guerreiro podkreśla, że prędzej czy później Roque z pewnością będzie podstawowym napastnikiem FC Barcelony, przejmując numer Lewandowskiego. 41-latek porównuje tę sytuację do tej, która miała miejsce prawie 13 lat temu. Wówczas młody Lewandowski wchodzący do zespołu Borussii Dormund walczył o miejsce w składzie z Lucasem Barriosem. Początkowo Polak był rezerwowym, jednak wraz z kolejnymi meczami coraz częściej pojawiał się na murawie, aż w końcu został pierwszą "dziewiątką".

- Patrząc na wiek "Lewego", wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że będzie powtórka z Borussii Dortmund. Tylko że w drugą stronę. Wtedy to "Lewy" był młody i czekał na ławce w pierwszym sezonie na zastąpienie napastnika numer jeden. Teraz tak może być z Roque. Sezon, dwa w roli drugiego napastnika, a potem już klubowy numer jeden, który przejmie, i to dosłownie, numer dziewięć - twierdzi Roger Guerreiro.

W 26 występach dla reprezentacji Polski Guerreiro czterokrotnie wpisywał się na listę strzelców. 41-latek był autorem pierwszego gola dla naszej kadry w historii mistrzostw Europy, trafiając do siatki w meczu z Austrią w 2006 roku. W karierze klubowej Roger Guerreiro występował m.in. w Fluminense, Celcie Vigo, Legii Warszawa czy AEK-u Ateny. Obecnie były piłkarz przebywa w Brazylii, gdzie prowadzi szkółkę piłkarską. Co ciekawe, przed laty Guerreiro miał okazję występować w reprezentacji właśnie u boku Roberta Lewandowskiego.

Więcej o: