Polski piłkarz rzucił futbol, jak miał 22 lata. A grał przeciwko Realowi Madryt

Oskar Nowak dał o sobie znać w 2020 roku, kiedy zadebiutował w Getafe w meczu towarzyskim przeciwko Realowi Madryt. Jego kariera nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami. Nowak obecnie zakończył już przygodę z piłką. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" wyjaśnił powody tej decyzji oraz opowiedział o wspomnianym meczu z Realem. - Biorąc pod uwagę, jak to wszystko się potoczyło, to wspomnienie zostanie ze mną do końca życia - powiedział.

Oskar Nowak pierwsze kroki w piłkarskim świecie stawiał w Akademii Lecha Poznań. W 2020 roku przeniósł się do Getafe, gdzie zdołał nawet zadebiutować w meczu towarzyskim przeciwko Realowi Madryt. Wówczas stanął naprzeciwko między innymi Karima Benzemy, Luki Modricia, Viniciusa i Sergio Ramosa. Jego drużyna przegrała tamto spotkanie 0:6. 

Zobacz wideo Prezes Rakowa zdradza nam plany transferowe. "Napastnik potrzebny od zaraz"

Oskar Nowak nie podbił światowej piłki. Zakończył już karierę

Wydawało się, że czeka go wielka kariera. Ostatecznie w styczniu 2021 roku trafił do Chojniczanki Chojnice, gdzie rozegrał tylko cztery mecze. Następnie po kilku miesiącach przeniósł się do Sokoła Kleczew, a od lata zeszłego roku jest bez klubu. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" zdradził, że nie gra już w piłkę i wyjaśnił powody tak wczesnego zakończenia kariery. 

- Obecnie nie gram już w piłkę, ale trenowałem jeszcze w Avii Kamionki. Zakończyłem swoją przygodę głównie przez zdrowie, bo od dwóch lat się borykam z problemem z biodrem. Miałem już jedną operację robioną półtora roku temu jak jeszcze grałem w Kleczewie. (...) Po siedmiu miesiącach wróciłem do piłki, ale już tak bardziej amatorsko, chciałem sprawdzić, czy fizycznie jeszcze dam radę i czy zdrowie mi na to pozwoli. Po pół roku gry w Avii kontuzja biodra się odnowiła, a do tego doszły problemy z więzadłami w kolanie, które też mogą okazać się operacyjne. Wydaje mi się, że już doszedłem do takiego momentu, gdzie zdrowie jest najważniejsze po prostu - powiedział. 

Aktualnie Nowak studiuje fizjoterapię i jest ratownikiem na basenach. Pracuje również w branży motoryzacyjnej w kontroli jakości. Wyjaśnił, że największym problemem w czasach gry w Getafe był brak znajomości języka hiszpańskiego. I dodał, że najbardziej doskwierała mu samotność, na którą nie był przygotowany. 

- Nie potrafiłem się dogadać, to przekładało się na boisko i ograniczenie mojej gry, a jednym z powodów, dla którego nie grałem, było to, że nie umiałem się komunikować. To się nakręcało. Po pół roku chyba wszyscy stwierdziliśmy, że to nie ma sensu i wróciłem do Polski - dodał. 

Niezapomniany debiut przeciwko Realowi

Nowak zadebiutował w Getafe we wspomnianym wcześniej meczu z Realem. Po latach nie ukrywa, że było to dla niego spełnienie marzeń. - Jeszcze kilka dni po meczu nie wierzyłem, że mogłem w nim zagrać. Biorąc pod uwagę, jak to wszystko się potoczyło, to wspomnienie zostanie ze mną do końca życia. Będę mógł o tym opowiadać swoim dzieciom i wnukom - stwierdził. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.