Real Madryt pokonał w niedzielę Villarreal w 17. kolejce LaLiga 4:1 po golach Jude'a Bellinghama, Rodrygo, Brahima Diaza oraz Luki Modricia, natomiast honorową bramkę dla rywali zdobył Jose Luis Morales. Od 29. minuty goście musieli sobie radzić bez kluczowego piłkarza Alexa Baeny, który po brutalnym ataku Luisa Vazqueza ze łzami w oczach przedwcześnie opuścił murawę. I choć pierwotnie wydawało się, że czeka go dłuższa przerwa, to błyskawicznie wrócił do gry.
Trzy dni później 22-latek wybiegł w podstawowym składzie na ligowe starcie z Celtą Vigo. Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli mecz, a w 48. minucie prowadzili już nawet 3:0. Później rywale strzelili jednak dwa gole, natomiast na nic więcej nie było już ich stać. Ostatecznie Villarreal pokonał Celtę 3:2, a Baena został zmieniony w 88. minucie.
Przed pierwszym gwizdkiem arbitra jeden z kibiców postanowił wbić szpilkę w piłkarza, kiedy zobaczył go w podstawowym składzie zespołu. "To cud! Alex Baena dochodzi do siebie po ciężkiej 'kontuzji', której doznał po brutalnym wejściu Lucasa Vazqueza" - napisał na Twitterze. Tuż po zakończeniu spotkania otrzymał odpowiedź. "Cud. Zwycięstwo wycierpiane, ale mamy trzy punkty. Wesołych Świąt dla wszystkich" - przekazał Baena, zamieszczając przeraźliwe zdjęcie swojej stopy i udowadniając tym samym, że na pewno nie symulował w poprzednim meczu.
Dzięki środowemu zwycięstwu Villarreal awansował na 13. miejsce w tabeli LaLiga z dorobkiem 19 punktów. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie trener Marcelino, który w połowie listopada przejął zespół po byłym szkoleniowcu Korony Kielce Jose Rojo Martinie Pachecie. Od tamtej pory drużyna wygrała pięć z dziewięciu meczów, a przegrała tylko dwukrotnie.
Liderem tabeli jest Girona (45 pkt), która wyprzedza Real Madryt (42 pkt) oraz FC Barcelonę (38 pkt). Najbliższe spotkanie piłkarzy trenera Marcelino odbędzie się we wtorek 2 stycznia, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Valencią.