Papszun zmierzył się z pytaniem o powrót do pracy. Jaśniej się nie da

Marek Papszun pozostaje bezrobotny jako trener, od kiedy rozstał się z końcem czerwca z Rakowem Częstochowa. Nie tak dawno pojawiły się plotki, że jego osobą jest zainteresowany grecki OFI Creta. Jak się później okazało, szkoleniowiec postanowił jednak odrzucić ofertę. Mimo że odpoczywa od ławki trenerskiej, to często występuje w Canal+ Sport w roli eksperta. Podczas niedzielnej Ligi+ Extra zmierzył się z tezą, że "ciągnie wilka do lasu".

Marek Papszun rozpoczął pracę w Rakowie Częstochowa w kwietniu 2016 roku, kiedy zespół występował w II lidze. Przez kolejne siedem lat nie dość, że udało mu się wywalczyć awans do ekstraklasy, to zdobył również mistrzostwo kraju, a ponadto dwukrotnie Puchar oraz Superpuchar Polski. Po zakończeniu sezonu 2022/23 postanowił zrobić sobie dłuższą przerwę od pracy, ale wiele wskazuje na to, że niebawem może wrócić na ławkę trenerską.

Zobacz wideo Żona Mateusza Masternaka opowiada o ich wspólnym marzeniu. "Jak się kogoś kocha"

Papszun dostał kontrowersyjne pytanie o powrót. Tajemnicza odpowiedź

Po rozstaniu z Rakowem Papszun był wymieniany przez wiele zarówno polskich, jak i zagranicznych zespołów jako kandydat na objęcie posady trenera. Nie tak dawno wydawało się, że może zostać selekcjonerem reprezentacji Polski, ale finalnie przegrał walkę z Michałem Probierzem. Jakiś czas temu media spekulowały o jego przejściu do greckiego OFI Creta, ale 49-latek miał rzekomo odrzucić ofertę.

Mimo że aktualnie odpoczywa od pracy szkoleniowca, to regularnie pojawia się na antenach Canal+ Sport w roli eksperta. Podczas niedzielnego programu Liga+ Extra, który został przeprowadzony głównie wokół hitu 18. kolejki ekstraklasy pomiędzy Jagiellonią a Rakowem (4:2), ale nie zabrakło też wątku innych klubów. Omawiając sytuację Lecha Poznań, jeden z dziennikarzy włączył do dyskusji Papszuna, zakładając, że "ciągnie wilka do lasu". W ten sposób nawiązał do jego powrotu na ławkę trenerską.

- Teza dyskusyjna i nie będziemy się na tym zbytnio rozwodzić. Nie czas i miejsce na to - przekazał były trener Rakowa. Wypowiedział się również na temat Kristoffera Velde z Lecha Poznań oraz tego, jak ustawiłby piłkarza, gdyby miał okazję mieć go w drużynie. - Gracz utalentowany ofensywnie i robi dużą różnicę. Dla takiego zawodnika trzeba zająć miejsce na boisku w systemie. Można grać bardziej hybrydowo, gdzie jeden gra ofensywnie, a ten drugi mniej, ale to zależy od sytuacji - podsumował.

Szkoleniowiec otrzymał ostatnio propozycję przyjazdu na Szkołę Trenerów PZPN, ale zdecydował się stanowczo odmówić. - Marek Papszun nie chciał przyjąć zaproszenia do Szkoły Trenerów PZPN, bo nie chce mieć nic wspólnego z obecnymi władzami po tym, jak wyglądała rekrutacja na posadę selekcjonera. Czuł, że to od początku była farsa i przedstawienie - przekazał dziennikarz Meczyki.pl Tomasz Włodarczyk.

Na ten moment nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle Papszun powróci na ławkę trenerską. Nie ma jednak wątpliwości, że w najbliższym czasie pojawią się chętni, którzy będą chcieli go zatrudnić. Wielu kibiców widziałoby go jako następcę Johna van den Broma w Lechu Poznań, natomiast Dawid Dobrasz z Meczyki.pl zaznaczył w niedzielę, że właściciel klubu nie jest jego zwolennikiem.

Więcej o:
Copyright © Agora SA