Kandydat do kadry bohaterem! Potwierdził swoją formę. Brawo [WIDEO]

Kamil Piątkowski wyleczył niedawno uraz łydki, który wyeliminował go z gry na kilka tygodni. Mało tego - powrócił na boisko w najlepszym możliwym stylu, ponieważ błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie RB Salzburg. Nie dość, że zbierał ostatnio znakomite noty, to potwierdził kapitalną formę również w sobotnim starciu 17. kolejki Bundesligi z Rapidem Wiedeń.

Kamil Piątkowski przeniósł się do RB Salzburg w 2021 roku, kiedy austriacki zespół wykupił go z Rakowa Częstochowa za ok. pięć milionów euro. I choć w pierwszym sezonie radził sobie całkiem nieźle, rozgrywając 13 meczów w lidze, to w kolejnym stracił szanse na regularną grę. Tym samym władze klubu zdecydowały się go wypożyczyć do KAA Gent, w którym wystąpił łącznie w 21 starciach. Po powrocie z Belgii borykał się z problemami zdrowotnymi, ale wszystko na to wskazuje, że wraca do optymalnej formy.

Zobacz wideo Maciej Kot przed zawodami Pucharu Świata w Klingenthal: Mam miłe wspomnienia z tą skocznią

Kapitalna forma reprezentanta Polski. Kamil Piątkowski strzelił gola dla RB Salzburg 

Pierwszym spotkaniem, jakie Piątkowski rozegrał po kontuzji, było starcie z Realem Sociedad (0:0) w Lidze Mistrzów. Cztery dni później również wybiegł w podstawowym składzie Salzburga w meczu z Wolfsberger AC (1:0) i ponownie zaliczył doskonałe zawody.

Tym samym niezwykle prawdopodobne było, że rozpocznie też sobotnie spotkanie 17. kolejki Bundesligi z Rapidem Wiedeń. I tak też się stało. Mało tego, w 19. minucie wpisał się nawet na listę strzelców. Jego zespół pomysłowo rozegrał rzut rożny, po którym Luka Sucić wrzucił piłkę w pole karne, a ustawiony tyłem Piątkowski sprytnie posłał ją głową w długi róg bramki rywala.

Nie dość, że był to jego debiutancki gol w barwach RB Salzburg, to zdobyty w jakże ważnym meczu przeciwko drużynie walczącej o czołowe lokaty w austriackiej Bundeslidze. Po 75 minutach zespół Polaka prowadzi 1:0, choć w 70. minucie do siatki trafił napastnik Rapidu Guido Burgstaller. Po analizie VAR sędzia odgwizdał jednak spalonego.

Jeśli taki wynik utrzyma się do końca meczu, to piłkarze Gerharda Strubera powiększą przewagę w ligowej tabeli nad Sturmem Graz. Na ten moment mają oni na koncie 39 punkty, podczas gdy rywale Rakowa Częstochowa w LE tylko 34 pkt. Przed nimi jednak w niedzielę 10 grudnia ligowe starcie z SCR Altach.

Więcej o:
Copyright © Agora SA