Selekcjoner Rosjan nie wytrzymał. Słono zapłacił. "Trzeba być kretynem"

Rosja jest odcięta od piłkarskiej Europy, jej reprezentacja rozgrywa jedynie sparingi z rywalami z Azji i Afryki. Selekcjoner "Sbornej" Walerij Karpin, czując własną potrzebę gry o stawkę, postanowił został trener FK Rostów. Jednak za swój ostatni wybryk trener dostał karę dyskwalifikacji. Rosyjska federacja piłkarska uznała, że słowa wypowiedziane przez Karpina po ostatnim meczu nigdy nie powinny paść.

Kilka dni temu FK Rostów grało na wyjeździe z CSKA Moskwa, ten mecz przegrało 0:2. Toczył się on w bardzo trudnych warunkach, niemalże do końca nie było wiadomo, czy dojdzie on do skutku. Walerij Karpin po końcowym gwizdku użył dosadnych słów, oceniając sens rozgrywania tego spotkania.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Selekcjoner Rosjan ukarany

Na murawie stadionu CSKA Moskwa zalegało sporo śniegu. Porządkowi zdołali zebrać go z boiska, choć i tak warunki do gry nie były sprzyjające. Odczuwalny był mróz, całe spotkanie padał śnieg. Decyzja o tym, żeby rozegrać spotkanie, zapadła w ostatniej chwili.

Rostów przegrał dwiema bramkami. Dla CSKA trafiali Fiodor Czałow w 4. minucie z rzutu karnego i Victor Mendez w 69. minucie. Goście kończyli w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Wiktora Mielochina. Trener Karpin był wściekły. Ale nie ze względu na wynik, tylko na fakt, że do meczu w takich warunkach w ogóle doszło. Już przed jego rozpoczęciem był krytyczny wobec pomysłu gry na zmrożonym i zasypanym śniegiem

- Nie było żadnej możliwości wygranej. Jaki kretyn, jaki idiota podjął taką decyzję, żeby zobaczyć ten mecz?! To nie jest piłka nożna. Zapytaj osobę, która zdecydowała o grze. Trzeba być kretynem, żeby grać w taką pogodę. Nie wiem, kto podjął taką decyzję. Doszło do morderstwa futbolu - grzmiał trener Rostowa i selekcjoner rosyjskiej kadry. Jak relacjonuje portal championat.com, te słowa padły jeszcze przed konferencją prasową.

Jego wypowiedź dotarła do władz krajowego związku, który postanowił ukarać Karpina, wymierzając mu karę dyskwalifikacji na jeden mecz i karę zawieszenia na kolejne spotkanie. To oznacza, że w ogóle nie będzie mógł pojawić się na stadionie 9 grudnia, przy okazji Rostowa z Achmatem Groznym. Kara zawieszenia będzie obowiązywać z kolei na pierwsze starcie zespołu w nowym roku, z Kryljami Sowietow Samara.

 

FK Rostów zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli z 20 punktami po 17 meczach. CSKA Moskwa jest na piątej pozycji i ma o osiem punktów więcej.

Walerij Karpin ma ważną umowę z rosyjską federacją do końca lipca 2024 r. Na prowadzenie Rostowa ma dłuższy kontrakt, bo do końca maja 2026 r.

Więcej o:
Copyright © Agora SA