Gigantyczny skandal w krajowym pucharze. Gol widmo. Kompromitacja sędziego [WIDEO]

W środę 6 grudnia odbyło się wiele spotkań drugiej rundy Pucharu Króla w Hiszpanii. Czwartoligowe Yeclano Deportivo na własnym stadionie zmierzyło się z Rayo Vallecano, które na co dzień występuje w La Liga. Pod koniec spotkania goście trafili do siatki. Gol został strzelony prawidłowo, jednak sędzia nagle nakazał... wznowienie od bramki. Piłkarze Rayo nie mogli uwierzyć w kuriozalną decyzję arbitra. Co za nią stało?

W dobie zaawansowanych technologii, takich jak chociażby VAR czy Goal-line technology rzadko zdarza się, aby oczywiste bramki z jakichś powodów były nieuznawane. Gorzej, jeśli dany stadion nie dysponuje takimi udogodnieniami. W środę przekonali się o tym zawodnicy hiszpańskiego Rayo Vallecano, zdobywając bramkę, której początkowo nie dostrzegł sędzia.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Kuriozalna sytuacja w Hiszpanii. Tej bramki nie chciał uznać sędzia

Piłkarze prowadzeni przez Francisco Rodrigueza w drugiej rundzie Pucharu Króla zmierzyli się z czwartoligowym Yeclano Deportivo.  Drużyna z La Liga praktycznie przez całe spotkanie męczyła się ze słabszym rywalem. Dopiero w 89. minucie gola dla gości strzelił Radamel Falcao, który przed laty był jedną z największych gwiazd Atletico Madryt.

Piłkarze Rayo w czwartej minucie doliczonego czasu gry przeprowadzili kolejną składną akcję, po której padła bramka. Piłkę po lewej stronie boiska otrzymał Raul de Tomas. 29-latek popisał się świetnym dryblingiem, znalazł się pod polem karnym Yeclano, po czym silnym strzałem z ostrego kąta pod poprzeczkę pokonał bramkarza rywali. Tuż po golu radość de Tomasa była znikoma. Wydawało się, że za moment sędzia wskaże na rozpoczęcie od środka boiska, a na tablicy pojawi się wynik 2:0, jednak tak się nie stało.

Lozano Bujaldon najwyraźniej myślał, że piłka nie wpadła do bramki, a uderzyła w boczną siatkę. Z tego powodu arbiter nakazał rozpocząć grę od bramki gospodarzy. Piłkarze z Vallecano nie mogli uwierzyć w tę decyzję. Natychmiast podbiegli do sędziego ze słusznymi pretensjami. Dopiero po protestach zawodników i konsultacji z jednym z asystentów Lozano Bujaldon zaliczył prawidłowo strzelonego gola. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:0.

"Raul de Tomas strzela niewidzialnego gola. Sędzia (naprawdę) musi kupić okulary" - podsumowała hiszpańska federacja (RFEF) na platformie X (dawniej Twitter), zamieszczając nagranie z kuriozalnej sytuacji.

Więcej o:
Copyright © Agora SA