Założyli klub, wygrali wszystkie mecze i są mistrzem kraju. Historia grubymi nićmi szyta

Drużyna piłkarska powstaje w kwietniu tego roku. Już w pierwszym sezonie wygrywa wszystkie mecze i zostaje mistrzem kraju. Brzmi jak scenariusz science-fiction? A ta historia wydarzyła się naprawdę... w Turkmenistanie. W normalnych warunkach byłoby to niemal niemożliwe, ale trudno tu mówić o sprawiedliwej rywalizacji. Kibice już podnieśli alarm.

FK Arkadag - tak nazywa się nowy mistrz Turkmenistanu. Co prawda sezon się tam jeszcze nie skończył, ale na cztery mecze przed końcem rozgrywek zespół ten jest pewny, że prowadzenia w tabeli nikt mu nie odbierze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zakończy je z kompletem zwycięstw. Na razie po 20 spotkaniach ma 60 punktów w tabeli. I pomyśleć, że na piłkarskiej mapie tego kraju obecny jest od... kwietnia tego roku.

Zobacz wideo To nie Argentyna jest prawdziwym zwycięzcą mundialu w Katarze

Kaprys byłego prezydenta Turkmenistanu. Najpierw miasto, potem klub

Na pierwszy rzut oka historia ta wydaje się wręcz bajkowa. Problem w tym, że życie to nie bajka i za takimi cudami najczęściej stoi jakiś przekręt. Wszystko wskazuje na to, że tak jest i tym razem. Jak podaje BBC, założycielem klubu jest Gurbanguly Berdimuhamedow, czyli były prezydent Turkmenistanu. W niemal autorytarny sposób pełnił on funkcję głowy państwa w latach 2006-2022. Obecnie jest przewodniczącym parlamentu tego kraju, a prezydentem został jego syn Serdar.

Samo miasto Arkadag powstało pod koniec 2022 r. i ma stać się nową wizytówką kraju. Jego nazwa jest nieprzypadkowa. Dosłownie oznacza: "protektor" - właśnie taki tytuł w czasach prezydentury nosił Gurbanguly Berdimuhamedow. W dodatku usytuowane jest w pobliżu jego rodzinnej wioski, a koszt budowy wynosił ponad 3 mld dolarów. Nic więc dziwnego, że potrzebowało silnego klubu.

Od razu widać, że klub prezydenta. Wyniki mówią wszystko. "Zabił zainteresowanie"

Ten został założony w kwietniu tego roku. Według BBC jeszcze przed startem sezonu Arkadag wykupił najlepszych piłkarzy z miejscowej ligi. Efekt jest taki, że do tej pory nie przegrał ani jednego meczu. Mało tego, tylko raz zdarzyło mu się zremisować. Stało się tak w towarzyskim meczu w Bułgarii z Besą Doberdoll - zespołem z drugiej ligi macedońskiej.

W kraju nie ma jednak na niego mocnych. Jego ligowy bilans to 20 meczów, 20 zwycięstw, 70 strzelonych bramek i tylko 14 straconych. Kibice nie są jednak zachwyceni. Jeden z nich, którego nazwiska nie ujawniono, powiedział BBC, że w meczu z Shagadamem sędzia niesłusznie podyktował rzut karny dla Arkadag w 91. minucie, dzięki czemu zespół zapewnił sobie zwycięstwo. Tego typu pomoc arbitrów ma być na porządku dziennym. - Arkadag zabił jakiekolwiek zainteresowanie sportem w naszym kraju - podsumował ów kibic.

Więcej o:
Copyright © Agora SA