A jednak to nie były plotki. Szokujące zeznania ws. byłego trenera PSG

Sensacyjne wieści docierają z Francji. Dziennik "L'Equipe" opublikował kolejne szczegóły dotyczące oskarżeń piłkarzy i pracowników OGC Nice wobec byłego trenera klubu Christophe'a Galtiera. Szkoleniowiec miał dyskryminować, a nawet prześladować swoich piłkarzy na tle religijnym. Z tego powodu w czerwcu trafił na jakiś czas do aresztu. Teraz sprawa ma kontynuacje, a doniesienia ujawniane przez media budzą prawdziwy niesmak.

Christophe Galtier pracuje obecnie w katarskim Al-Duhail SC. W zeszłym sezonie był z kolei trenerem PSG, a wcześniej pracował m.in. w Nicei czy LOSC Lille. Ma na koncie dwa mistrzostwa Francji, a także Superpuchar Francji.

Zobacz wideo To nie Argentyna jest prawdziwym zwycięzcą mundialu w Katarze

Christophe Galtier źle traktował piłkarzy. Są kolejne oskarżenia

W ostatnim czasie szkoleniowiec nie ma jednak dobrej prasy. Francuskie media ujawniły, że miał on źle traktować piłkarzy. Teraz "L'Equipe" ujawniło kolejne szczegóły. Sprawa ma dotyczyć zachowań wobec piłkarzy i współpracowników w trakcie pracy w Nicei. Poszkodowani zgłosili sprawę na policję i złożyli zeznania. A wszystko miało dziać się w czasie, kiedy w zespole na wypożyczeniu przebywał już Marcin Bułka (na wypożyczeniu z PSG, przed transferem definitywnym do Nice).

Szkoleniowiec miał wymuszać m.in. na trzech zawodnikach wyznania muzułmańskiego przerwanie ramadanu. Ponadto Hassane Kamara wyjawił, że został odsunięty od drużyny przez... swoje wyznanie, które było "przeszkodą" dla Galtiera. Jak donosi "L'Equipe" trener miał nazywać swoich muzułmańskich zawodników "brudnymi mężczyznami" i ich dyskryminować.

Federic Gioria, jedna z legend klubu, wyjawił, że podczas jednego z okienek transferowych i poszukiwań nowych nabytków był świadkiem jak Galtier wyraźnie mówi, że nie chce w zespole kolejnych muzułmanów. - Nie chcę go, mamy dość - miał mówić trener. Co więcej, Francuz miał niektórych piłkarzy nazywać salatfiatmi, co jest dość obraźliwe ze względu na to, że ta odmiana religii uznawana jest za radykalną.

To tylko niektóre ze skandalicznych zachowań szkoleniowca, który w czerwcu został aresztowany za oskarżenia o rasizm i dyskryminację. Galtier miał zaprzeczać wszystkim oskarżeniom, jednak według mediów sprawa ma swoją kontynuację. Nie wszyscy z jego byłych podopiecznych zgadzają się z oskarżeniami. - Pracowałem z Galtierem i nigdy nie doświadczyłem z jego strony żadnych negatywnych zachowań ze względu na moją religię i kolor skóry. Jest świetnym trenerem, a także wspaniałą osobą - mówił jakiś czas temu Burak Yilmaz. Proces Galtiera ma wystartować 15 grudnia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA