Krychowiak mógł się zdziwić, gdy zobaczył, kto mu sędziuje. Saudyjczycy nie mają wstydu

Siergiej Karasiew to jeden z najlepszych rosyjskich sędziów - a przynajmniej tak było jeszcze dwa lata temu. W sezonie 2021/22 poprowadził m.in. mecz Superpucharu UEFA. Jego kariera międzynarodowa zakończyła się 24 lutego 2022 roku, gdy Rosja wypowiedziała wojnę Ukrainie, a on poprowadził mecz Napoli - Barcelona. Od tego czasu sędziował tylko w Rosji. Dzięki arabskim szejkom to się zmieniło. Ostatnio miał okazję posędziować drużynie Grzegorza Krychowiaka.

Co jakiś czas przebijają się pomysły, żeby umożliwić Rosjanom powrót do międzynarodowego futbolu. UEFA chciała już przywrócić rosyjskie zespoły młodzieżowe, ale to się nie udało z powodu dużego oporu krajowych związków piłkarskich. Pojawiły się też plotki, że europejska federacja umożliwi powrót rosyjskim sędziom - we wrześniu na spotkaniu arbitrów pojawił się Siergiej Karasiew.

Zobacz wideo Jeszcze 5 lat temu Michał Probierz nie chciał być selekcjonerem. „Młodzieżówka była, jak moje dziecko"

Rosjanin wrócił do międzynarodowego sędziowania. Na razie tylko w lidze arabskiej. Poprowadził mecz Krychowiaka

To zaproszenie rosyjskie środowisko piłkarskie odebrało jako zapowiedź rychłego powrotu rosyjskich piłkarzy i arbitrów do futbolu międzynarodowego. Na razie nic takiego się jednak nie stało i Rosjanin do tej pory prowadził wyłącznie mecze Premier Ligi oraz Pucharu Rosji. To zmieniło się 30 listopada, a wszystko za sprawą arabskich szejków. Karasiew został zaproszony przez ligę saudyjską do poprowadzenia meczu Abha Club - Al-Ahli.

Abha Club to drużyna, którą do niedawna prowadził Czesław Michniewicz, i w której wciąż występuje Grzegorz Krychowiak. Były reprezentant Polski spędził na murawie cały mecz, ale nie będzie wspominał go najlepiej - Al-Ahli wygrało aż 6:0, a Abha Club było jedynie tłem dla zespołu napakowanego gwiazdami z Europy. Karasiew pokazał w tym meczu cztery żółte kartki - po dwie obu drużynom.

Klub Krychowiaka dalej uwikłany jest w rozpaczliwą walkę o utrzymanie. Po 15. kolejkach zajmuje 15. miejsce w tabeli i ma tylko trzy punkty przewagi nad grupą spadkową. 

Dlaczego Arabia Saudyjska w ogóle ściąga sędziów z Europy? Z tego samego powodu, co piłkarzy. Prezentują oni zdecydowanie wyższy poziom od lokalnych fachowców, a jednocześnie te "transfery" również przyciągają uwagę mediów. W maju tego roku Szymon Marciniak poprowadził finał Pucharu Króla Arabii Saudyjskiej. I można być pewnym, że został za to sowicie wynagrodzony. Angielskie media donosiły, że arbitrzy sędziujący mecze arabskiej ligi mogą liczyć na trzykrotnie większe pensje niż w Premier League.

Więcej o:
Copyright © Agora SA