Boniek nie wytrzymał: To czysta polityka! Zarzuty z du*y. Najuczciwszy człowiek

Zbigniew Boniek kolejny raz stanął w obronie swojego byłego współpracownika z czasów prezesury w PZPN - Macieja Sawickiego. Boniek w bardzo mocnych słowach bronił Sawickiego, który był oskarżany o nieprawidłowości przy podpisywaniu umowy sponsorskiej, na której związek miał stracić co najmniej milion złotych. "Zarzuty z dupy" - tak określił to były szef PZPN w rozmowie z kanałem "Foot Truck" na Youtubie.

W listopadzie 2022 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) zatrzymało byłego sekretarza generalnego PZPN - Maciej Sawickiego. Miało to związek z nieprawidłowościami przy podpisywaniu kontraktu sponsorskiego z firmą Ustronianka w 2014 r. Te zostały ujawnione przy okazji badania tzw. "afery melioracyjnej". Poza Sawickim zatrzymano też trzech innych podejrzanych, a wszyscy usłyszeli zarzuty, które dotyczyły wyrządzenia szkody PZPN w wysokości ponad miliona złotych. Groziło im nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo Kamil Grosicki wskazał swojego następcę w reprezentacji. "Szaleństwo"

I choć oskarżenia były bardzo poważne, to Sawicki jasno deklarował, że nie ma nic wspólnego ze sprawą. "Uważam to za całkowity absurd, a mój mecenas nie dostrzega nawet znamion jakiegokolwiek przestępstwa" - napisał w specjalnym oświadczeniu. Ostatecznie prokuratura zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 250 tys. zł oraz dozór policyjny. Otrzymał też zakaz opuszczania kraju.

Minęło sporo czasu, afera ucichła, a nieoczekiwanie były prezes PZPN - Zbigniew Boniek - 19 października postanowił zaapelować o przeprosiny dla byłego współpracownika. "Są duże i małe sprawy. Ze spraw małych, to czas najwyższy przeprosić Sawickiego, bo uczciwi ludzie zasługują na oklaski i wyróżnienia, a nie szykany..." - napisał na Twitterze.

Boniek kolejny raz broni Sawickiego

Nie był to ani pierwszy, ani ostatni raz, kiedy Boniek wstawił się za Sawickim. Były prezes PZPN bronił współpracownika zaraz po wypłynięciu sprawy. Boniek zrobił to samo w ostatnim odcinku programu "Foot Truck" na Youtubie.

Były prezes PZPN zapewnił, że mimo plotek pojawia się w Polsce i nie ma żadnych obaw związanych z pobytem w ojczyźnie. - Oczywiście, że przyjeżdżam do Polski, chociaż nie chadzam na mecze czy coś. Ktoś sobie wymyślił, że jak przyjadę do kraju, to mnie mają dowieźć na przesłuchanie. A dzisiaj już nie ma takiego tematu w Szczecinie - powiedział Boniek, nawiązując do miasta, gdzie toczyła się sprawa dotycząca "afery melioracyjnej".

- Jeżeli z ulicy ściągają kolegę Sawickiego, który jest najuczciwszym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek poznałem i daje się mu zarzuty z dupy, a w normalnym kraju dostałby medal za swoją działalność na rzecz PZPN, to jest tylko i wyłącznie czysta polityka - dodał.

Sawicki pełnił funkcję sekretarza generalnego PZPN w latach 2012-2021. Kiedy Boniek zakończył kadencję na stanowisku prezesa federacji, to Sawicki odszedł razem z nim. Jego miejsce zajął Łukasz Wachowski. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA