Wojciech Łobodziński punktuje Wieczystą Kraków. "To nie mój błąd"

- Z tą Wieczystą to jest tak, co powtarzam, że to nie jest mój błąd - powiedział Wojciech Łobodziński w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" o trzech miesiącach pracy w krakowskim klubie. Szkoleniowiec nie zrobił awansu do wyższej ligi, a jego umowa nie została przedłużona. 41-latek ocenił również częste zmiany w sztabie szkoleniowym trzecioligowca i przyznał, że te są spowodowane błędami właścicieli.

Wojciech Łobodziński od lipca 2023 pracuje z Arką Gdynia i obecnie zajmuje ze swoimi piłkarzami pierwsze miejsce w tabeli I ligi. Szkoleniowiec przygotowuje się do derbów Trójmiasta przeciwko Lechii Gdańsk. Jego zespół prezentuje świetną formę i zdaniem szkoleniowca jest to efekt zaufania od pracodawców oraz długiego czasu spędzonego z zespołem. Tego Łobodziński nie dostał dwa szczeble ligowe niżej w Wieczystej Kraków

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Wojciech Łobodziński podsumował pracę w Wieczystej Kraków. Oberwało się właścicielom. "Zrobiłbym awans"

Przed objęciem Arki szkoleniowiec prowadził Wieczystą Kraków przez trzy miesiące. W tym czasie rozegrał z nią 14 meczów, z których wygrał osiem i zanotował po trzy porażki oraz remisy. Finalnie jego zespół zajął trzecie miejsce, tracąc siedem punktów do Stali Stalowa Wola i nie awansował do II ligi. Działacze postanowili więc nie przedłużać umowy z trenerem. 

Zdaniem Łobodzińskiego był to błąd szefów krakowskiego klubu, którzy postąpili zbyt pochopnie i nie dali mu szansy na rozwinięcie zespołu. - Z tą Wieczystą to jest tak, co powtarzam, że to nie jest mój błąd. Dałem się namówić na Wieczystą, ale nie oszukujmy się, taki projekt bez cierpliwości działaczy nie ma sensu. Poza tym to też nie jest tak, że ktoś mnie stamtąd wyrzucił, po prostu skończył mi się kontrakt. Docelowo jestem przekonany, że zrobiłbym awans w tym sezonie, bo mógłbym dobrać takich zawodników, jakich chciałem - przekonuje trener w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Szkoleniowiec uważa, że obecnie sytuacja Wieczystej to "kosmos" i było to dla niego "dobre doświadczenie". Być może klub nie jest w stanie awansować do wyższej ligi właśnie dlatego, że żaden z trenerów nie pracuje tam wystarczająco długo. Właściciele chcą wyników od razu, a gdy te nie przychodzą, to ofiarami padają trenerzy. 

Tylko w tym sezonie pracę stracił Maciej Musiał, którego zastąpił Sławomir Peszko. Wcześniej poza tą dwójką i Łobodzińskim w klubie pracowali m.in. Franciszek Smuda i Dariusz Marzec. W ostatnie dwa lata Wieczystą prowadziło aż sześciu szkoleniowców. 

Obecnie Wieczysta Kraków zajmuje pierwsze miejsce w tabeli III ligi grupy IV i zmierza po awans na szczebel centralny. Trzy punkty za zespołem Peszki jest Avia Świdnik, a sześć punktów traci KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA