To już koniec. Poznaliśmy decyzję sądu ws. oskarżonego o gwałt Ronaldo

Wszystko zaczęło się od wymiany spojrzeń, a po chwili Cristiano Ronaldo zaprosił Kathryn Mayorgę na drinka. Kilka godzin później modelka i piłkarz byli już w apartamencie Portugalczyka. Później ich wersje zaczynają się różnić, bo kobieta oskarżyła Cristiano o gwałt, a ten mówił o stosunku za obopólną zgodą. Mayorga, zgodnie z zawartą ugodą, milczała. Ale w końcu postanowiła wrócić do feralnej nocy w Las Vegas i po ośmiu latach wytoczyła jednak sprawę laureatowi pięciu Złotych Piłek. Teraz poznaliśmy sądowy finał tej historii.

To był 12 czerwca 2009 roku, czyli dzień po tym, jak Manchester United zgodził się na sprzedaż Cristiano Ronaldo do Realu Madryt. Portugalczyk właśnie spędzał wakacje w Las Vegas, gdzie poszedł się zabawić w nocnym klubie "Rain". Tam spotkał Kathryn Mayorgę, modelkę, którą namówił na drinka. 

Zobacz wideo Meksykańska fala na Stadionie Narodowym

Mayorga miała wówczas 26 lat i była jedną z dziewczyn, które nocny klub opłacał, żeby kręciły się przy barze i przyciągały klientów. Prawnicy Ronadlo sugerowali później, że w obowiązkach takich dziewczyn były też inne usługi (Mayorga temu zaprzeczała). To co wiadomo na pewno, to że piłkarz tańczył na parkiecie z Mayorga, co uwiecznili paparazzi.

Po imprezie Ronaldo zaprosił Kathryn i jej koleżankę do hotelu Palms Place i zaproponował wspólną kąpiel w jacuzzi w arartamencie Cristiano. Modelka uznała, że pójdzie przebrać się w strój kąpielowy do łazienki. Ale nagle do pomieszczenia wszedł piłkarz.

„Poprosił, żebym dotknęła jego penisa. Potrzymała choć 30 sekund. Powiedziałam: nie. Cristiano prosił, żebym wzięła do buzi. Pomyślałam: co to za idiota. Zaśmiałam się i pomyślałam, że to się nie dzieje naprawdę. (…) W końcu zaproponował: wypuszczę cię, ale chociaż mnie pocałuj. A ja powiedziałam: ok, pocałuję cię i nic więcej" - relacjonowała Mayorga, a szczegóły tej historii opisywał "Der Spiegel". Ronaldo, według relacji modelki, miał ją zgwałcić.

Finał batalii sądowej Ronaldo z Mayorgą

Miesiąc później prawniczka Mayorgi skontaktowała się z prawnikami Portugalczyka, informując o oskarżeniach swojej klientki. No i zaczął się proces dochodzenia do ugody, a czuwał nad nim mediator. "FootballLeaks", czyli piłkarski odpowiednik "WikiLeaks", napisał, że Cristiano zapłacił jej 375 tysięcy dolarów, by do końca życia milczała o tamtej nocy.

W 2017 roku, modelka zachęcona akcją #MeToo, wróciła do sprawy i w stanie Nevada złożyła pozew cywilny przeciwko Ronaldo. Już rok później prokurator Stece Wolfson zdecydował, że nie będzie wnosić zarzutów karnych wobec piłkarza. Argumentował, że minęło zbyt wiele czasu od feralnej nocy, a dowody nie wykazały, że oskarżenie kobiety można przedstawić do oceny ławie przysięgłych.

Teraz poznaliśmy - najprawdopodobniej - definitywny finał tej historii. Adwokaci Amerykanki zaskarżyli tamtą decyzję prokuratury, ale w listopadzie 2023 roku sąd apelacyjny w Las Vegas definitywnie odrzucił pozew przeciwko Portugalczykowi 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.