Derby to najważniejszy mecz w sezonie dla piłkarzy oraz kibiców. W Europie zwykle ogromnym powodzeniem cieszą się m.in. spotkania FC Barcelony z Realem Madryt, Liverpoolu z Manchesterem United, Juventusu z Interem Mediolan czy Borussii Dortmund z FC Schalke 04.
Ostatni z wymienionych meczów to tak zwane derby Zagłębia Ruhry. Potyczka Schalke z Borussią Dortmund to nie tylko sportowe emocje, ale też zacięta rywalizacja. - Rywalizacja tych klubów jest wyjątkowa. Ale fakt: kibice zapewniali niesamowitą atmosferę. Już na trening przed meczem przychodziło ich kilka tysięcy. Na trening. Są polskie kluby, które takiej frekwencji nie mają na meczach. Nie ma w Niemczech ważniejszego spotkania, nawet mecze z Bayernem nie są tak ważne. W derbach są emocje, ale i duma, prestiż - stwierdził Tomasz Hajto, były gracz zespołu z Gelsenkirchen w rozmowie z portalem sportowefakty.pl.
Czasami jednak rywalizacja między kibicami obu drużyn przekracza granice zdrowego rozsądku i dobrego smaku. Ostatnio przekonali się o tym mieszkańcy powiatu Gotha. "Kibic Schalke zerwał z placu budowy czarno-żółte kable" - tak brzmi nagłówek tekstu, poświęconego na temat incydentu związanego z kibicem Schalke na stronie mdr.de.
Jak podaje mdr.de., jeden z kibiców Schalke wyrządził szkodę w wysokości około 6 500 euro, czyli ok. 28 468 złotych. Portal przekazał, powołując się na informacje policji, że mężczyzna przejechał mosty kablowe na placu budowy. Powodem takiego działania był fakt, że były one w kolorze czarno-żółtym, czyli barwach Borussii Dortmund. Policja wszczęła już postępowanie przeciwko mężczyźnie.
Borussia Dortmund przeciętnie rozpoczęła bieżące rozgrywki. Po 11. kolejkach ekipa prowadzona przez Edina Terzicia zajmuje dopiero piąte miejsce z dorobkiem 21 punktów. Do lidera Bayernu Leverkusen traci 10 "oczek".
Dla Schalke początek sezonu jest również daleki od ideału. Od momentu opuszczenia najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech, klub ten spisuje się bardzo słabo. Na ten moment zajmuje miejsce w strefie spadkowej i ma na koncie 13 punktów. Do bezpiecznej pozycji trafi jedno "oczko".