Losy awansu na Euro 2024 w grupie G ważyły się do ostatnich minut ostatniej kolejki. Przed niedzielnymi meczami pewni awansu byli Węgrzy (15 pkt), a o drugie miejsce walczyli Serbowie (13 pkt) i Czarnogórcy (11 pkt).
W 8. kolejce Serbowie mierzyli się z Bułgarami (3 pkt), a Węgrzy podejmowali Czarnogórę. Po godzinie gry Serbowie remisowali 1:1. a Czarnogórcy prowadzili 1:0 z liderami grupy. Kibice Serbów na chwilę zamarli, bo takie wyniki premiowałby awansem Czarnogórców. Ale w 67. i 68. minucie Dominik Szoboszlai trafił do siatki, dzięki czemu Węgrzy ostatecznie wygrali 3:1, bo gola w doliczonym czasie dołożył jeszcze A. Nagy.
Za to spotkanie Serbów z Bułgarami zakończyło się remisem 2:2, dzięki czemu to właśnie Serbowie awansowali z drugiego miejsca.
Tabela grupy G:
Serbowie po raz pierwszy zagrają na mistrzostwach Europy. To znaczy grali raz w 2000 roku jako reprezentanci Federalnej Republiki Jugosławii i dotarli do ćwierćfinału. W XXI wieku Serbowie grali za to aż czterokrotnie na mundialach.
W 2006 roku jako Serbia i Czarnogóra, a jako Serbia rywalizowali w 2010, 2018 i 2022 roku. Za każdym razem eksperci typowali, że Serbia może okazać się czarnym koniem turnieju, ale choć w ich kadrze nie brakowało uznanych piłkarzy, to jednak często tworzyli oni zlepek indywidualności, a brakowało im drużyny. Często narzekano także na atmosferę w drużynie. Ostatecznie ani razu nie wyszli z grupy.
Transfermarkt wycenia obecny skład Serbów na 300 milionów euro, czyli niemal o 100 mln więcej niż Polski. W drużynie Dragana Stojkovicia nie brakuje gwiazd. Szczególnie w ataku, gdzie gra Dusan Vlahović z Juventusu i Aleksandar Mitrović z Al-Hilal.
Warto też wyróżnić innego zawodnika saudyjskiego klubu, czyli Sergeja Milinkovicia-Savicia. Przeciwnicy Serbów muszą też uważać na Strahinję Pavlovicia z Red Bulla Salzburg, Filipa Kosticia z Juventusu, Lazara Samardzicia z Udinese, Dusana Tadicia z Ajaksu czy Filipa Mladenovicia, byłego gracza Legii. który obecnie reprezentuje Panathinaikos Ateny.