Potężne sensacje w meczach Argentyny i Brazylii! Szok, rośnie nowa potęga [WIDEO]

Rzadko się zdarza, żeby tego samego dnia przegrywały zarówno Brazylia jak i Argentyna. A tak było minionej nocy w eliminacjach do mistrzostw świata w 2026 roku. Argentyńczycy przegrali pierwszy mecz od roku, z drużyną, która wyrasta na prawdziwego pogromcę południowoamerykańskich gigantów. Za to Brazylijczycy zanotowali trzeci kolejny mecz bez wygranej, a do tego drugi przegrany.
Argentyna - Urugwaj w el. mistrzostw świata
fot. screen TV / AP

W Europie kończą się eliminacje do przyszłorocznego Euro w Niemczech, a w tym samym czasie w Ameryce Południowej rozgrywana jest już piąta seria gier w eliminacjach do mistrzostw świata w 2026 roku, które zostaną rozegrane w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W pierwszych spotkaniach tej kolejki doszło już do dwóch niespodzianek, czyli porażek reprezentacji Argentyny oraz Brazylii.

Zobacz wideo Świderski o relacjach z Probierzem: Kiedyś bardziej się bałem

Argentyna przegrała pierwszy mecz od roku. Urugwaj katem największych 

Zacznijmy od aktualnych mistrzów świata, którzy podjęli na swoim stadionie reprezentację Urugwaju. Urugwajczycy w poprzedniej serii gier pokonali u siebie Brazylię 2:0, a teraz tym samym wynikiem podbili stadion Argentyńczyków. Chociaż to gospodarze mieli drobną przewagę w prowadzeniu gry, to gola na 1:0 pod koniec pierwszej połowy zdobyli rywale. Matias Vina dograł w pole karne z lewego skrzydła, a tam akcję zamknął Ronald Araujo, pokonując Emiliano Martineza. 

W drugiej części gry także Argentyńczycy przeważali, ale nie przekładało się to na klarowne okazje poza uderzeniem Leo Messiego w poprzeczkę z rzutu wolnego. W 87. minucie wynik na 2:0 dla Urugwajczyków ustalił Darwin Nunez, który pewnie wykończył błyskawiczny kontratak swojej drużyny. Była to pierwsza porażka Argentyńczyków od ubiegłorocznej przegranej 1:2 z Arabią Saudyjską na mistrzostwach świata w Katarze.

Po tym meczu Argentyna dalej przewodzi w tabeli z 12 punktami na koncie, wyprzedzając o dwa punkty Urugwaj.

Luis Diaz bohaterem Kolumbii, a Brazylia zapada się coraz bardziej

Jeśli chodzi zaś o Brazylię, to trwa ich zapaść. Właśnie zanotowali trzeci kolejny mecz bez wygranej, a drugi przegrany. Wyjazdowe spotkanie z Kolumbią rozpoczęło się dla "Canarinhos" w najlepszy możliwy sposób. Już w czwartej minucie Vinicius Junior wystawił piłkę Gabrielowi Martinellemu, który zdobył gola na 1:0. Na tym się jednak dobre rzeczy dla Brazylii skończyły. Vinicius w 27. minucie opuścił boisko z powodu urazu mięśniowego. Był to początek problemów.

W drugiej połowie Luisowi Diazowi wystarczyło dosłownie kilka minut, żeby zapewnić swojej drużynie wygraną. Na kwadrans przed końcem gry gwiazdor Liverpoolu wyrównał, a cztery minuty później wykorzystał wrzutkę Jamesa Rodrigueza i ustalił wynik na 2:1. A to wszystko widział z trybun jego ojciec, który nie tak dawno został uwolniony z rąk porywaczy. Dzięki tej wygranej Kolumbia zajmuje trzecie miejsce w tabeli eliminacyjnej z dorobkiem dziewięciu punktów. Brazylia z siedmioma, jest na piątym miejscu. Czwarta jest Wenezuela, która ma osiem "oczek".

W ostatnim z meczów, które rozegrano minionej nocy, Chile zremisowało 0:0 z Paragwajem. A co czeka kibiców już w środę 22 listopada o 1:30? Wtedy na legendarnej Maracanie Brazylia podejmie Argentynę w jednym z największych klasyków światowego futbolu.

Więcej o: