Wielki piłkarski kraj upokorzony w eliminacjach Euro 2024. Katastrofalny zjazd

Reprezentacja Szwecji już przed tą kolejką eliminacji do Euro 2024 była pewna, że na turniej do Niemiec nie pojedzie. Ale takiej katastrofy chyba żaden kibic się nie spodziewał. Wystarczyło sześć minut, by zespół przegrywał z Azerbejdżanem 0:2. Ostatecznie skończyło się na 0:3. Wynik ten najlepiej obrazuje, w jakiej zapaści znajduje się były wicemistrz świata, wielokrotny medalista wielkich imprez i piąta drużyna mundialu w Rosji.
Szwecja traci gola z połowy boiska
https://twitter.com/FootColic/status/1725224408589971697

Szwecja i Azerbejdżan - obie drużyny dzieli 98. miejsc w rankingu FIFA. A co łączy? Liczba punktów w tabeli i to, że obie nie awansują na Euro 2024. W przedostatnim meczu eliminacji Szwedzi sensacyjnie przegrali ze 120. ekipą świata 0:3. W ten sposób tylko potwierdzili, jak wielki przeżywają kryzys.

Zobacz wideo Probierz: Zachęcam kibiców, żeby wspierali reprezentację Polski

Wstydliwa porażka Szwecji. Dzieli ich niemal sto miejsc w rankingu. Dostali gola z połowy

Ekipa Jannego Anderssona wiedziała, że nie nie wyjdzie z grupy eliminacyjnej już przed spotkaniem. W tabeli na dwie kolejki przed końcem traciła dziewięć punktów do drugiej Austrii i 10 do prowadzącej Belgii. Na baraże również nie ma co liczyć, bo wcześniej w Lidze Narodów spadła z dywizji B. Kibice w starciu z Azerbejdżanem mieli jednak prawo oczekiwać godnego pożegnania. Zobaczyli obraz nędzy i rozpaczy.

Już po sześciu minutach Azerowie załatwili sprawę. W trzeciej - fatalny błąd przed własnym polem karnym popełnił Viktor Lindelof. Za daleko odskoczyła mu piłka i odebrał ją Renat Dadaszow. Pomocnik gospodarzy sprytnie odegrał do Emina Mahmudowa, a ten przyjął na klatkę piersiową i potężnie huknął z woleja. Trafił idealnie między bramkarzem a słupkiem. Chwilę później Azerowie poszli z kontrą lewym skrzydłem. Isajew dośrodkował do Dadaszowa. Wystarczyło przyjąć i technicznie przymierzyć przy dalszym słupku i było 2:0.

Szwedzi próbowali odpowiedzieć, ale bezskutecznie. Najgroźniejszą sytuację w drugiej połowie miał Emil Forsberg. Posłał prawdziwą bombę z rzutu wolnego, ale bramkarz gospodarzy odbił piłkę na poprzeczkę. Skandynawom nie pomogła nawet gra w przewadze od 57. minuty po czerwonej kartce dla Mustafazady za taktyczny faul tuż przed linią szesnastki. Jakby tego było mało, minutę przed końcem wynik na 3:0 dla Azerbejdżanu ustalił Mahmudow strzałem... z połowy boiska.

Totalny zjazd reprezentacji Szwecji. Upadek

Szwecja pozostała na trzecim miejscu z zaledwie siedmioma punktami w tabeli. Pod tym względem pozwoliła się doścignąć Azerom, więc teoretycznie może jeszcze spaść na czwarte. W całych eliminacjach wygrała zaledwie dwa mecze - z Azerbejdżanem u siebie i z Estonią. Do tego dołożyła remis z Belgią.

Z problemami szwedzka kadra mierzy się już od jakiegoś czasu. Po przegranym barażu z Polską w marcu 2022 r. nie pojechała na mundial w Katarze. Od tego momentu rozpoczął się zjazd. W Lidze Narodów Szwedzi raz wygrali i raz zremisowali ze Słowenią. Pozostałe cztery mecze przegrali i spadli do dywizji C. Teraz ominie ich druga wielka impreza z rzędu. A mowa przecież o 22. ekipie w rankingu FIFA i ćwierćfinaliście mistrzostw świata z 2018 r.

Więcej o: