W miniony czwartek w meczu Ligi Konferencji Europy Jakub Piotrowski popisał się fantastycznym uderzeniem w wygranym przez Łudogoroce Razgrad 2:0 meczu z Fenerbahce. W tym tygodniu 26-letni pomocnik otrzymał też powołanie od Michała Probierza do reprezentacji Polski na mecze z Czechami (17 listopada) oraz Łotwą (21 listopada). Świetną serię z ostatnich dni spuentował kolejnym trafieniem w barwach bułgarskiego klubu.
Na zakończenie zmagań w 17. kolejce ligi bułgarskiej Jakub Piotrowski wyszedł w pierwszym składzie Łudogorca Razgrad w wyjazdowym spotkaniu z ostatnią drużyną w tabeli Etarem Veliko Tarnovo. Goście już w pierwszej połowie rozstrzygnęli, do kogo trafią trzy punkty. W trzeciej minucie Kwadwo Duah strzelił gola na 1:0, a prawdziwa kanonada spadła na gospodarzy od 32. do 41. minuty, gdy Łudogorec zdobył trzy bramki.
W 32. minucie gola zdobył Todor Nedelev, popisując się pięknym golem z rzutu wolnego. A już pięć minut później na listę strzelców wpisał się Jakub Piotrowski. Najpierw Nedelev uderzył efektownie zza pola karnego i trafił w poprzeczkę, po chwili futbolówka trafiła na lewe skrzydło do Antona Nedyalkova, który wyłożył piłkę w polu karnym do Jakuba Piotrowskiego, a ten zdobył gola na 3:0. W 41. minucie wynik spotkania na 4:0 ustalił Bernard Tekpetey. Dzięki temu Łudogorec zajmuje trzecie miejsce w tabeli, i mając jeden mecz rozegrany mniej, traci dwa punkty do pierwszego CSKA Sofia.
Gola Jakuba Piotrowskiego można zobaczyć na poniższym wideo od 1:33:
Być może Jakub Piotrowski nie gra w jednym z najlepszych klubów w Europie, czy jednej z najmocniejszych lig, ale nie ma wątpliwości, że 26-letni pomocnik znajduje się w tym sezonie w doskonałej, równej formie. Jest niezmiennie podstawowym zawodnikiem Łudogorca Razgrad, dla którego - grając na pozycji środkowego pomocnika - strzelił dziewięć bramek i zanotował dwie asysty w 25 spotkaniach.
Piotrowski dotychczas zagrał tylko jeden mecz w barwach reprezentacji Polski (wygrana 2:0 z Wyspami Owczymi w październiku). Niewykluczone, że na najbliższym zgrupowaniu Michał Probierz będzie chciał ponownie wykorzystać dobrą formę 26-latka.