Przez kilkanaście lat Gerard Pique i Shakira uchodzili za idealną parę. Piosenkarka i były piłkarz poznali się podczas kręcenia teledysku do piosenki "Waka Waka", który stał się przebojem mundialu w RPA w 2010 roku. Ich miłość jednak nie przetrwała próby czasu i para postanowiła się rozstać. Powodem takiej decyzji była zdrada Hiszpana, który zostawił Kolumbijkę dla nowej wybranki. Shakira bardzo przeżywała niewierność sportowca i po rozstaniu wyprowadziła się wraz z dziećmi do Stanów Zjednoczonych, gdzie kontynuuje karierę muzyczną.
Relacje łączące tę dwójkę są napięte. Shakira przy każdej możliwej okazji wbija szpilkę piłkarzowi. W styczniu 2023 roku nagrała na niewiernego partnera diss, w którym śpiewała, że ten "zamienił Rolexa na Casio". Kilka miesięcy później ponownie uderzyła w Hiszpana kolejnym utworem, którego nagrała we współpracy z Fuerzą Regidą. Gerard Pique nie pozostawał jej obojętny. Ostatnio były piłkarz udzielił obszernego wywiadu byłemu zawodnikowi Realu Betis Joaquinowi, w którym wypowiedział się na temat "tygodniowej aktywności seksualnej", wbijając szpilę Shakirze.
Teraz 36-latek w rozmowie z Jordim Baste dla katalońskiej stacji radiowej "Rac1" skomentował sytuację z byłą partnerką. - Ludzie nawet w dziesięciu procentach nie wiedzą, co tak naprawdę się wydarzyło między nami. Ludzie opierają się na informacjach, które w większości są nieprawdziwe - przyznał legendarny piłkarz, cytowany przez portal marca.com.
- Gdybym przywiązywał wagę do wszystkiego, co się o mnie mówi, zamknąłbym się w mieszkaniu albo rzuciłbym się z szóstego piętra… Jedynym sposobem, aby wyjść z tego wszystkiego żywym, jest po prostu ignorowanie wszystkiego - podkreślił.
36-latek dodał, że teraz skupia się tylko na związku z obecną partnerką Clarą Chią Marti, sprawami zawodowymi i zachowaniem "prywatności" życia osobistego. Na koniec rozmowy określił mianem "cyrku" doniesienia mediów po rozstaniu z Shakirą.