Dramat na plaży. Tragiczne doniesienia ws. 30-latka. Wracał nad ranem z imprezy

Kilka dni temu media poinformowały o śmierci 30-letniego Aleksieja Lesina - rosyjskiego piłkarza, który występował w półamatorskich drużynach w tamtejszych rozgrywkach. Z informacji przekazanych przez ojca zmarłego wynika, że mężczyzna odszedł w bardzo dziwnych i niewyjaśnionych okolicznościach. W noc tragedii Lesin przebywał z kolegami w klubie karaoke, po czym udał się w stronę plaży.

W nocy niedzieli 5 listopada na poniedziałek 6 listopada w Rosji doszło tragedii. 30-letni letni piłkarz Aleksiej Lesin wybrał się z kolegami z drużyny do klubu karaoke, a rano około godziny 8:00 tamtejszego czasu jego ciało zostało znalezione przez służby ratunkowe na brzegu jednej z plaż w Soczi. Lesin występował w rosyjskich zespołach amatorskich na pozycji środkowego obrońcy i defensywnego pomocnika.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Ojciec piłkarza zdradza okoliczności jego śmierci. "Kierował się w stronę morza"

O szczegółach śmierci Aleksieja Lesina na łamach rosyjskich mediów wypowiedział się ojciec zawodnika Siergiej Lesin. Z jego relacji wynika, że kilka godzin przed tragedią mężczyzna przebywał w klubie karaoke, a po jego zamknięciu z grupą kolegów chciał przenieść się do innego lokalu. Lesin nie został wpuszczony ze względu na nieodpowiedni ubiór, przez co postanowił, że sam uda się do innego baru.

- Badanie wykazało, że zmarł w wyniku uduszenia pod wodą. Krótko mówiąc, utonął. Dochodzenie wykazało, że do godziny 3:00 przebywał ze znajomymi w barze karaoke. Kiedy bar został zamknięty, poszli do innego, ale mój syn nie mógł wejść ze względu na strój, ponieważ miał na sobie szorty. Koledzy z drużyny chcieli wezwać taksówkę, aby zabrać go do domu, ale on odmówił i powiedział, że na nich zaczeka - mówił ojciec piłkarza cytowany przez portal kurir.rs.

- Poszedł do innego baru, skąd widziano go, jak wychodził o 5:00 rano i kierował się w stronę morza. Znaleziono go około 8:00. Jest nawet nagranie, jak leży na brzegu. Kamery są tam wszędzie, wszystko powinno być tam widoczne. Miał ze sobą plecak z rzeczami i dokumentami, których jeszcze nie odnaleziono - dodał.

Nie wiadomo, w jakich dokładnie okolicznościach doszło do śmierci Aleksieja Lesina. Można jedynie przypuszczać, że piłkarz wszedł do wody w stanie upojenia alkoholowego. W sprawie trwa dochodzenie prowadzone przez policję. Lesin osierocił trzyletnią córkę.

Więcej o:
Copyright © Agora SA