Messi poszedł do Beckhama i zażądał dwóch gwiazd. To będzie paka marzeń!

Minionego lata do Interu Miami dołączyły trzy byłe gwiazdy FC Barcelony, Leo Messi, Sergio Busquets i Jordi Alba. Nic dziwnego, że w przestrzeni publicznej mówi się, że David Beckham tworzy w swoim klubie "drugą Barcelonę". Jeszcze bardziej zasadność takiej opinii umacniają doniesienia, jakoby Argentyńczyk poprosił o sprowadzenie do drużyny jeszcze dwóch byłych piłkarzy tego klubu.

Wielkie transfery latem i powierzenie funkcji trenera Gerardo Martino nie pomogły Interowi Miami uratować sezonu. Klub nie zdołał wywalczyć awansu do play-offów MLS i zakończył sezon 22 października, przegrywając 0:1 z Charlotte, którego zawodnikami są Karol Świderski, Kamil Jóźwiak i Jan Sobociński. To nie zmienia jednak planów Davida Beckhama, który zamierza podbić tamtejszą ligę. Wzmocnienia mogą być spektakularne, zwłaszcza gdy właściciel Interu posłucha próśb Leo Messiego. 

Zobacz wideo Karol Kłos krytycznie po meczu z Jastrzębskim Węglem: Gra po naszej stronie była strasznie szarpana

Media: Leo Messi poprosił Davida Beckhama o transfery kolejnych kolegów z czasów FC Barcelony

Oprócz Messiego, Busquetsa i Alby w barwach Interu Miami zobaczymy niedługo kolejnego gracza z przeszłością w FC Barcelonie, a konkretnie Luisa Suareza. Choć nie ma jeszcze żadnej oficjalnej informacji, to najnowsze doniesienia wskazują, że transakcja została dopięta, a jej ogłoszenie pozostaje tylko kwestią czasu.

Z kolei portal Gol Digital podaje, że na tym Inter Miami może nie poprzestać. Zdaniem źródła Leo Messi odbył rozmowę z Davidem Beckhamem w sprawie kolejnych wzmocnień. Argentyńczyk miał ponoć poprosić, aby Anglik sprowadził jeszcze Sergiego Roberto oraz Ivana Rakiticia. Obaj mają ważne kontrakty do końca bieżącego sezonu, co oznacza, że od zimy mogą bez konsekwencji negocjować z innymi klubami, aby w letnim oknie transferowym odejść za darmo. Na przeszkodzie mogą jednak stanąć zarobki obu zawodników. Jak informuje Gol Digital, Roberto i Rakitić musieliby się zgodzić na obniżkę wynagrodzenia w stosunku do ich obecnych pensji, aby przenieść się na Florydę. 

Rakitić jest kluczową postacią w Sevilli. W tym sezonie opuścił tylko jeden mecz i w sumie zagrał do tej pory 15 razy, strzelając gola i notując trzy asysty. Kontuzje dużo bardziej skomplikowały sytuację Roberto. W bieżących rozgrywkach pojawił się na boisku raptem sześć razy, zdobywając jednego gola. Hiszpan jest na dodatek podatny na urazy, a konkurencja w Barcelonie ostatnio bardzo wzrosła i Xavi już nie zawsze na niego stawia. Dlatego też kataloński "Sport" prognozuje, że to jego ostatni sezon w barwach "Dumy Katalonii". Wydaje się zatem, że jeśli w tym momencie jest komuś bliżej do Miami, to zdecydowanie Sergiemu Roberto. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA