Polski juror wprost o Lewandowskim i Złotej Piłce. Kluczowy warunek

Dominik Senkowski
Leo Messi zwycięzcą Złotej Piłki 2023, a Robert Lewandowski zajął 12. miejsce. - Na pewno Robert jako zawodnik Barcelony nadal może liczyć na więcej w Złotej Piłce, bo ten klub jest cały czas obserwowany przez świat futbolu - mówi w rozmowie ze Sport.pl Maciej Iwański, polski dziennikarz i juror plebiscytu.

Leo Messi zdobywcą Złotej Piłki 2023. Argentyńczyk ma tym samym w kolekcji już osiem nagród magazynu "France Football". Statuetkę odebrał od Davida Beckhama, który jest dziś współwłaścicielem klubu Inter Miami, gdzie gra Messi. 

Zobacz wideo O traktowaniu sędziów:

Jako Sport.pl poprosiliśmy o komentarz Macieja Iwańskiego. Dziennikarz TVP Sport występuje od lat w roli polskiego jurora Złotej Piłki. Czy zwycięstwo Leo Messiego jest dla niego zaskoczeniem?

Maciej Iwański o wygranej Leo Messiego

- Nie może być to dla mnie zaskoczenie, bo w moim głosowaniu ustawiłem go na pierwszym miejscu. Myślę, że każdy zdaje sobie sprawę, że ta historia zmierzała właśnie w tym kierunku. To po prostu musiało tak się skończyć jeśli chodzi o ostateczne wyniki Złotej Piłki, jeśli weźmiemy pod uwagę, co zrobił Leo Messi na mistrzostwach świata. Mundial był najważniejszym czynnikiem decydującym o głosach. Romantyczna historia triumfu Messiego z Argentyną zaważyła - przyznał Iwański. 

Rok temu zmieniono zasady plebiscytu. Liczą się już nie wyniki w roku kalendarzowym, a danym sezonie. To spowodowało, że wyniki mistrzostw świata w Katarze były brane pod uwagę dopiero w ostatniej Złotej Piłce. W finale mundialu rozgrywanego pod koniec 2022 roku Argentyńczycy pokonali w rzutach karnych Francuzów. 

- Po turnieju jeszcze przez kilka tygodni żyliśmy finałem, sukcesem Argentyńczyków. W Złotej Piłce liczą się właśnie takie momenty, które zapadają w pamięć na długo. Pewnie jest to ostatni raz, gdy Messi odbiera Złota Piłkę. Tak zakładam, choć może będzie inaczej. Mundial to piękna klamra, która zamyka jego karierę - dodaje Iwański.

W taki sposób polski dziennikarz oddał głosy w Złotej Piłce 2023:

  1. Leo Messi (Argentyna)
  2. Kylian Mbappe (Francja) 
  3. Vinicius Junior (Brazylia) 
  4. Erling Haaland (Norwegia)
  5. Robert Lewandowski (Polska) 

Jak patrzeć na wynik Lewandowskiego?

Po zsumowaniu głosów wszystkich jurorów drugie miejsce zajął Haaland, trzecie Mbappe, czwarte Belg Kevin de Bruyne, a piąty był Hiszpan Rodri. Lewandowski skończył na 12 pozycji.

- Miejsce Lewandowskiego nie ma żadnego znaczenia. W tym plebiscycie liczy się głównie zwycięzca. Dalsza konfiguracja pozycji pozostaje już tak naprawdę tylko rodzajem ciekawostki. Nic by nie zmieniło, gdyby Robert był ósmy, a nie dwunasty. Wiedzieliśmy, że w tym roku nie ma szans na wygraną. Sezon w Barcelonie wyglądał z jego strony kapitalnie, ale to za mało, biorąc pod uwagę konkurencję - mówi Maciej Iwański.

Barcelona sięgnęła po mistrzostwo Hiszpanii, a Lewandowski z 23 bramkami został królem strzelców krajowej ligi. W europejskich pucharach kataloński klub nie odniósł jednak żadnego spektakularnego sukcesu i to zapewne zaważyło na pozycji Polaka w Złotej Piłce. Tym bardziej że na mundialu w Katarze nasza reprezentacja co prawda wyszła z grupy, ale odpadła na poziomie 1/8 finału po meczu z Francją.

Lewandowski może mieć jeszcze nadzieje?

Czy kapitan polskiej kadry ma jeszcze szanse powalczyć o nagrodę "France Football" w kolejnych latach? W sierpniu skończył 35 lat, jego kontrakt w Barcelonie obowiązuje do końca czerwca 2026. 

- Wszystko jest jeszcze możliwe. To zależy jednak nie tylko od Roberta, ale i od Barcelony. Jeśli występy katalońskiego klubu w Europie będą udane, wygrają coś poważnego, to absolutnie widzę przestrzeń, by nasz zawodnik wrócił do ścisłej czołówki plebiscytu, a może nawet liczył się w walce o zwycięstwo - uważa Iwański.

Muszą pojawić się większe sukcesy, a ponadto trzeba zostać zapamiętanym za sprawą jakiejś spektakularnej historii - np pięć bramek w dziewięć minut jak to miało miejsce w przypadku Lewandowskiego czy interwencja Martineza z finału mundialu. Na pewno Robert jako zawodnik Barcelony nadal może liczyć na więcej w Złotej Piłce, bo ten klub jest cały czas obserwowany przez świat futbolu - kończy nasz rozmówca.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.