To się w głowie nie mieści! Liderka Hiszpanek nie mogła zagrać. "Surrealistyczne"

Reprezentacja Hiszpanii kobiet pokonała we wtorek Szwajcarię aż 7:1 w czwartym spotkaniu Ligi Narodów. Trenerka Montse Tome nie mogła liczyć w tym starciu na jedną z kluczowych zawodniczek zespołu, a wszystko przez... błąd komputera. Mało tego, w kadrze znalazła się za to piłkarka, która wcześniej opuściła zgrupowanie z powodu urazu. "Surrealistyczne" - napisał dziennik "Mundo Deportivo".

Spotkanie rozpoczęło się kapitalnie dla Hiszpanek, ponieważ już w 4. minucie do siatki trafiła Oihane Hernandez. Siedem minut później było już 2:0 po golu Alexii Putellas. Po przerwie kolejne trafienia zanotowały Lucia Garcia, Putellas, Maite Oroz oraz dwa Athenea del Castillo. Honorową bramkę dla gospodyń zdobyła Alayah Pilgrim. 77 minut w hiszpańskim zespole rozegrała Aitana Bonmati, która w poniedziałek w Theatre du Chatelet odebrała nagrodę "France Football" dla najlepszej piłkarki 2023 roku.

Zobacz wideo Grupa Azoty Chemik Police bez porażki w Tauronlidze. Iga Wasilewska: Jeszcze mamy rezerwy i szeroką ławkę

Kuriozalna sytuacja podczas meczu Ligi Narodów Kobiet. Nie wyszła na boisko przez... komputer

Podczas tego spotkania kibice nie mogli zobaczyć na murawie jednej z gwiazd hiszpańskiej drużyny Irene Paredes. Zawodniczka FC Barcelony została wykluczona z gry przez... błąd komputera. Jak podaje Królewska Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej (RFEF), wgrany na to spotkanie protokół został niezarejestrowany przez system. Tym samym domyślnie pozostawił on listę zawodniczek z ostatniego meczu z Włochami, w którym nie wystąpiła Paredes. "Surrealistyczne" - napisał "Mundo Deportivo".

Tuż po zakończeniu starcia trenerka Montse Tome wypowiedziała się na temat całego incydentu. "Wystąpił jakiś problem z komputerem. Powiedziano mi o tym w hotelu, więc musiałam dostosować się do sytuacji. Pojechałam zatem na mecz z takim składem, jaki widzieliście" - powiedziała na pomeczowej konferencji prasowej.

Mało tego, błąd spowodował, że Amaiur Sarriegi znalazła się w kadrze meczowej, mimo że została zmuszona wcześniej opuścić zgrupowanie ze względu na uraz mięśnia. Dodatkowo Ivana Andres oraz Marion Caldentey, które siedziały na ławce rezerwowych, nie znajdowały się w protokole, dlatego trenerka nie mogła wpuścić ich na boisko.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Paredes ma zatem czego żałować, ponieważ gdyby wystąpiła we wtorkowym spotkaniu, zaliczyłaby setny występ w barwach narodowych. Następną okazją, aby tego dokonać, będzie miała 1 grudnia w konfrontacji z Włoszkami.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.