Sensacyjny powrót do kadry. Kibice na to czekali. Akurat na Messiego

Pomimo 36 lat na karku Luis Suarez wciąż udowadnia, że swego czasu był jednym z najlepszych napastników na świecie. Obecnie piłkarz jest kapitalnej formie w zespole brazylijskiego Gremio, co udowodnił podczas ostatniego ligowego meczu. Z tego powodu Marcelo Bielsa stwierdził, że Suarez może jeszcze przydać się w kadrze. Według informacji medialnych napastnik niebawem otrzyma powołanie.

W 2015 roku wartość rynkowa Luisa Suareza wynosiła aż 90 milionów euro. Wtedy to Urugwajczyk przeżywał najlepsze momenty w karierze u boku Messiego i Neymara, strzelając mnóstwo bramek w barwach Barcelony. W 2020 roku piłkarz niespodziewanie za jedynie dziewięć milionów euro na dwa lata trafił do Atletico Madryt, po czym wrócił do rodzinnego, urugwajskiego zespołu Nacional, w którym zaczynał przygodę z piłką. Obecnie od stycznia tego roku Suarez jest piłkarzem Gremio.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Bielsa dostrzegł świetną formę Suareza. Szykuje się powołanie do reprezentacji

W brazylijskiej drużynie Luis Suarez przeżywa drugą młodość. W ostatnich sześciu meczach 36-latek zdobył trzy bramki i tyle samo asyst, a w całym obecnym sezonie rozegrał łącznie 45 spotkań, strzelając 19 goli. Szczególnie w meczu ligowym przeciwko America Mineiro, który rozegrano 29 października, Suarez popisał się genialną dyspozycją. Napastnik miał udział przy każdej bramce Gremio, które zwyciężyło na wyjeździe 4:3.

"Była 17. minuta meczu 30. kolejki brazylijskiej Serie A: America Mineiro - Gremio Foot-Ball Porto Alegrense. To właśnie wtedy swój show rozpoczął Luis Suarez. 36-letni reprezentant Urugwaju, były gwiazdor FC Barcelony, wbiegł w pole karne i został sfaulowany przez bramkarza, a sędzia podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Brazylijczyk Reinaldo" - pisał o ostatnim meczu Suareza dziennikarz Sport.pl Paweł Matys. W sumie w starciu z America Mineiro Urugwajczyk strzelił jedną bramkę i zanotował dwie asysty.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Okazuje się, że forma Suareza nie została przeoczona przez Marcelo Bielsę, czyli trenera reprezentacji Urugwaju. Z informacji przekazanych przez ESPN oraz dziennikarza Jeremiasa Werneka wynika, że niebawem selekcjoner wyśle 36-latkowi powołanie na najbliższe mecze kadry. Urugwaj 17 listopada zmierzy się z Argentyną, a pięć dni później zagra przeciwko Boliwii w eliminacjach do mistrzostw świata. W narodowych barwach Luis Suarez rozegrał aż 137 spotkań, w których zdobył 68 bramek, stając się najlepszym strzelcem w historii swojego kraju. Ostatnio w kadrze występował podczas mundialu w Katarze.

Obecnie Urugwaj w południowoamerykańskiej grupie kwalifikacji do MŚ zajmuje drugie miejsce, tracąc pięć punktów do Argentyny. Ostatnio drużyna Bielsy pokonała m.in. Brazylię (2:0) oraz Chile (3:1). Pierwszym rywalem na najbliższym zgrupowaniu będzie właśnie Argentyna. Suarez dzięki temu będzie miał szansę stanąć przeciwko swojemu koledze z FC Barcelony, Leo Messiemu. 

Luis Suarez zagra z byłymi kolegami z Barcelony?

Kontrakt 36-latka z zespołem Gremio kończy się dokładnie 31 grudnia 2023 roku. Wiele wskazuje na to, że napastnik nie przedłuży wygasającej umowy i trafi do MLS. Już od kilku miesięcy spekuluje się, że Inter Miami pragnie ściągnąć piłkarza do siebie. Niedawno portal Goal.com przekazywał, że istnieją duże szanse na styczniowy transfer Suareza do zespołu, w którym obecnie występują m.in. Jordi Alba, Sergio Busquets czy jego przyjaciel Leo Messi.

Więcej o:
Copyright © Agora SA