Fenerbahce Stambuł zapłaciło za Sebastiana Szymańskiego ok. 10 milionów euro. Już teraz Turcy wiedzą, że to była znakomita inwestycja, ponieważ zaczynają interesować się nim największe kluby Europy. Polak gra bowiem fantastycznie. W 19. dotychczasowych występach zdobył dziewięć bramek i zaliczył siedem asyst. Znakomite liczby ma nie tylko nasz pomocnik, ale także cała drużyna.
W tym sezonie Fenerbahce rozegrało w sumie 19 oficjalnych spotkań, co jak można łatwo skojarzyć, oznacza, że Sebastian Szymański za każdym razem pojawiał się na boisku. Stambulski zespół wygrał wszystkie z nich, co nie udało się żadnemu innemu klubowi w Europie, biorąc pod uwagę 10 najlepszych lig na Starym Kontynencie. Żadna inna drużyna nie zwyciężyła we wszystkich swoich spotkaniach, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, w których uczestniczyła.
W tych meczach turecki klub 58 razy trafił do bramki przeciwników i stracił zaledwie 10 bramek. Na dodatek drużyna Polaka aż 11-krotnie zachowywała czyste konto. Jak to się przekłada na poszczególne rozgrywki? W tabeli ligi tureckiej Fenerbahce prowadzi z przewagą dwóch punktów nad drugim Galatasaray, które zanotowało jeden remis. Rzecz jasna w tabeli grupy H Ligi Konferencji Europy także przewodzi, a drugi Nordsjaelland traci do niego trzy punkty.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Nie ma wątpliwości, że na tak dobrą postawę Fenerbahce mają wpływ przeprowadzone latem transfery. Poza Szymańskim do składu dołączyli Edin Dżeko (Inter Mediolan), Cengiz Under (Olympique Marsylia), Fred (Mamchester United), Dominik Livaković (Dinamo Zagrzeb) czy Dusan Tadić (Ajax Amsterdam). Klub jest w tym momencie na najlepszej drodze, by powalczyć o dobry wynik w Lidze Konferencji Europy i przede wszystkim odzyskać mistrzostwo Turcji po dziewięciu latach.