Boniek reaguje. "To jest rzecz, która nie ma prawa się zdarzyć!"

Większość piłkarskich kibiców w sobotę oglądała przede wszystkim wygraną Realu Madryt nad Barceloną (2:1). Ale nie wszyscy. Okazało się, że Zbigniew Boniek, który wciąż ogląda mnóstwo futbolu, olał El Clasico. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej wybrał mecz Ekstraklasy. - Zdarzyła się rzecz, która nie ma prawa się zdarzyć - tłumaczył Boniek na antenie "Kanału Sportowego".
Boniek
https://www.youtube.com/watch?v=XhhYKSU-B2Y

Po 14 latach Stadion Śląski znów gościł mecz Ekstraklasy. Ruch Chorzów, którego obiekt przy ul. Cichej przechodzi renowację, zdołał zremisować 2:2 ze Śląskiem Wrocław po dublecie Daniela Szczepana. Po stronie lidera ligi strzelał Łukasz Bejger i Matias Nahuel Leiva. W trakcie tego spotkania, którym zarządzał Paweł Raczkowski, nie brakowało jednak kontrowersji, o czym dyskutowano na "Kanale Sportowym". 

Zobacz wideo Najman się zawahał, ale ujawnił całą prawdę. "Dobra, powiem"

- Wczoraj El Clasico, calcio czy Ekstraklasa? Co oglądał Zbigniew Boniek? - zagaił Mateusz Borek, gospodarz "Loży piłkarskiej".

- Ekstraklasę. Wiesz doskonale, że z lig zagranicznych wystarczą mi najważniejsze momenty, czasami, bardzo często oglądam mecze pucharowe. Natomiast nie oglądałem starcia Realu z Barceloną, przyznaję się bez bicia. Oglądałem Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław i tam zdarzyła się rzecz, która nie ma prawa się nigdy zdarzyć - odpowiedział Boniek.

- Pamiętacie rzut karny dla Ruchu, który prawdopodobnie był, ale sędzia zrobił coś, czego nie miał prawa zrobić. Bramkarz wybija piłkę i wpada na obrońcę. I można powiedzieć, że popełnia faul, ale sędzia nie gwiżdże faulu. Idzie 10,12 sekund akcja, a sędzia dochodzi do wniosku, że zawodnik, który został staranowany przez bramkarza, ma problemy z oddychaniem, więc przerwał grę. Słusznie. I ni stąd, ni zowąd, dyktuje rzut karny. To jest rzecz, która nie ma prawa się zdarzyć! Sędzia może pójść na VAR, zobaczyć, czy nie popełnił błędu i dać rzut karny. Natomiast pierwszy raz w życiu widzę, że sędzia po 12-15 sekundach, ot tak sobie samowolnie dał rzut karny - dodał Boniek.

- Może dostał na słuchawkę, że był karny - wtrącił mu Marek Jóźwiak, który siedział obok Borka.

- Nie mógł dostać. Gdyby dostał, to by usłyszał co najwyżej "słuchaj, nie odgwizdałeś karnego, ale według nas są przesłanki, że mógł być karny". Zachowanie sędziego było wbrew jakimkolwiek regulaminom. A później zaczął mieć seryjne błędy. (...) Aczkolwiek uważam, że wynik 2:2 jest słuszny - podsumował Boniek. 

Tabela Ekstraklasy

Pomimo remisu z Ruchem Śląsk Wrocław pozostaje liderem ekstraklasy z 27 punktami po 13 meczach. Zespół Jacka Magiery ma o punkt więcej od Jagiellonii Białystok i o dwa więcej od Lecha Poznań. Punkt na Stadionie Śląskim nie zmienia sytuacji Ruchu, który znajduje się w strefie spadkowej tylko przed ŁKS-em.

Więcej o: