Koszmarne wieści po meczu Rakowa. "Jestem bardzo wkurzony o tę sytuację"

Zoran Arsenić niedawno wrócił do gry po złamaniu palca u nogi, ale zanosi się na koleną dłuższą przerwę w grze lidera defensywy Rakowa Częstochowa. Faul Viktora Gyokeresa, po którym dostal czerwoną kartkę, wymusił zmianę Chorwata po zaledwie kilku minutach meczu Lig Europy ze Sportingiem (1:1), ale sytuacja jest jeszcze gorsza, niż początkowo przypuszczano w drużynie mistrza Polski.
Raków Częstochowa - Sporting CP 1:1. Mecz 3. kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Sosnowiec, 26 października 2023 r.
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

45 minut z Górnikiem Zabrze i 14 minut ze Sportingiem - tyle czasu spędził na boisku Zoran Arsenić od momentu, kiedy dostał zielone światło do lekarzy. Znów będzie musiał wrócić na rehabilitację.

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Złe wieści ws. Arsenicia

Zoran Arsenić został sfaulowany przez Viktora Gyokeresa w szóstej minucie meczu Rakowa ze Sportingiem. Szwed gonił za Chorwatem, nadepnął na jego piętę, przez co kapitan "Medalików" źle stanął, wykręcił stopę i niefortunnie upadł. Napastnik Sportingu zobaczył czerwoną kartkę po interwencji VAR-u.

Chorwacki obrońca był opatrywany za boiskiem, ale i tak sędzia nie wznawiał gry ze względu na rozmowę z asystentami wideo. Kiedy wrócił do gry, spędził na murawie jedynie chwilę. Od razu zasygnalizował zmianę, z grymasem bólu zszedł do szatni.

Początkowo mogło się wydawać, że po faulu Gyokeresa jest jedynie rozcięta skóra na pięcie lub w okolicy ścięgna, albo co najwyżej zwichnięta kostka. Ale w klubie nastawiają się na najgorszą możliwą diagnozę i kilkumiesięczną przerwę Arsenicia.

Najprawdopodobniej został naruszony staw skokowy, ale w Rakowie uważają, że mogło nawet dojść do złamania lub pęknięcia kości w okolicy stawu.

- Na dokładne wyniki musimy poczekać do piątkowych badań, ale spodziewam się najgorszego. Chodzi o złamanie  Jestem bardzo wkurzony o tę sytuację, bo Zoran to nasz kapitan, ważny zawodnik. Szczerze mu współczuję, bo ledwie wyleczył inny poważny uraz. Wrócił po złamaniu palca. Takie coś musi frustrować - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Dawid Szwarga.

- Nasz zawodnik nie chciał uszkodzić rywala, to nie leży w naszej filozofii gry. Z tego powodu uważam, że czerwona kartka była niezasłużona. To było przypadkowe nadepnięcie w ferworze walki - skomentował z kolei trener Sportingu Ruben Amorim. Wówczas nie wiedział o skali urazu Arsenicia.

Zoran Arsenić zagrał w 13 meczach w tym sezonie, zanotował jedną asystę. Ma ważny kontrakt z Rakowem Częstochowa do końca czerwca 2026 r. Transfermarkt wycenia go na 1,8 mln euro.

Więcej o: