Do Michniewicza wraca sprawa 711 połączeń z "Fryzjerem". "Wszyscy wiedzieli"

Co jakiś czas do Czesława Michniewicza wraca temat jego 711 połączeń telefonicznych z Ryszardem "Fryzjerem" Forbrichem, który był odpowiedzialny za korupcję w polskim futbolu. Było tak przy okazji wyboru Michniewicza na selekcjonera reprezentacji Polski, a teraz ten temat został wywołany na kanale Futbolownia w rozmowie z Jackiem Bednarzem. Mający prawnicze wykształcenie były reprezentant Polski przedstawił swój pogląd dotyczący 711 połączeń.
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl

Gdy Czesław Michniewicz został na początku 2022 roku selekcjonerem reprezentacji Polski, to jak bumerang wróciła do niego sprawa 711 połączeń wykonanych między nim a Ryszardem "Fryzjerem" Forbrichem, czyli szefem piłkarskiej mafii, który był odpowiedzialny za korupcję w polskim futbolu. 

Zobacz wideo Czy Probierz wyciągnie reprezentację z kryzysu? Majdan: Ta drużyna się rozjechała

W 2009 roku Michniewicz sam zgłosił się do wrocławskiej prokuratury, która zajmowała się sprawą Forbricha. Nigdy nie ukrywał, że znał się z "Fryzjerem" z czasów Amiki Wronki, gdzie Ryszard F. był jednym z działaczy, a Michniewicz rezerwowym bramkarzem. W trakcie zeznań przyznał się, że 711 razy rozmawiał lub próbował rozmawiać z "Fryzjerem", ale nigdy z tego powodu nie usłyszał korupcyjnych zarzutów.

Były reprezentant Polski o kontaktach Czesława Michniewicza z "Fryzjerem". "Obrażałoby moją inteligencję"

Swoje zdanie na temat tej sytuacji przedstawił były pięciokrotny reprezentant Polski Jacek Bednarz w rozmowie na kanale Futbolownia. - Jeśli chodzi o Michniewicza, to ja nigdy tego protokołu [przesłuchań - przy. red.] nie widziałem. Nie czuję się na siłach, żeby powiedzieć, że jest tak, jak mi się wydaje. 

- Moja wiedza ze środowiska była taka, że "wszyscy" wiedzieli, że Czesiu jest bardzo blisko z Fryzjerem. Te telefony nie były tylko dlatego, że się rozmawia o pogodzie. Liczba tych telefonów obrażałoby moją inteligencję, gdybym uznał, że rozmawiali tylko o rzeczach towarzyskich - podkreślił Bednarz, który w latach 90-tych grał Ruchu Chorzów czy Legii Warszawa, a z wykształcenia jest prawnikiem.

- Moim zdaniem on [Michniewicz - przyp. red.] był jakimś tam elementem mechanizmu, który Fryzjer zbudował i generalnie środowisko wiedziało, że tak jest. Oczywiście, nikt nie miał dowodów, albo nikogo to nie interesowało, żeby to rozwijać, albo coś z tym robić - dodał.

- W aferze korupcyjnej skazanych zostało ponad 500 osób, przesłuchanych pewnie tysiące. Pracowałem z ponad 400 piłkarzami. Dlaczego nikt, żaden piłkarz nie powiedział, że Michniewicz zrobił coś złego? Że kazał przegrać albo powiedział, że ktoś pozwoli komuś, by za łatwo wygrał? - w ten sposób z kolei Michniewicz mówił o aferze korupcyjnej w lutym ubiegłego roku w rozmowie z RMF FM.

Aktualnie były selekcjoner reprezentacji Polski jest bezrobotny po tym, jak został 1 października zwolniony z saudyjskiego klubu Abha FC.

Więcej o: