Zapytali Ronaldo o koniec kariery. W końcu jasna deklaracja

- Mam 38 lat, a nadal pomagam zespołowi i jestem przydatny - mówił Cristiano Ronaldo po ostatnim meczu Al Nassr z Damac. Portugalski gwiazdor kolejny raz potwierdził wielką piłkarską klasę. Zdobył przepiękną bramkę z rzutu wolnego na wagę zwycięstwa. Po wszystkim pytany był, kiedy planuje zakończyć karierę. W odpowiedzi złożył kibicom jasną deklarację.

Cristiano Ronaldo nie przestaje zadziwiać. Mimo swojego wieku oraz faktu, że od blisko roku gra poza Europą, cały czas pozostaje liderem reprezentacji Portugalii. W meczach eliminacyjnych do Euro 2024 najpierw zdobył dwie bramki ze Słowacją, a potem dwie bramki z Bośnią i Hercegowiną. Raptem kilka dni później wrócił do Arabii Saudyjskiej i znów stał się bohaterem. Nic dziwnego, że kibice chcieliby go oglądać jak najdłużej.

Zobacz wideo Sport.pl Live (23.10)

Ronaldo nie kończy kariery. Tyle jeszcze pogra. "Muszę być za to wdzięczny"

W sobotę Ronaldo odwrócił losy meczu Al Nassr z Damac. Jego zespół przegrywał po pierwszej połowie 0:1 po golu N'Koudou. Za to w drugiej najpierw wyrównał Talisca, a chwilę później gola na wagę wygranej strzelił Portugalczyk. I to w jakim stylu... Potężnie huknął z rzutu wolnego z dwudziestu kilku metrów w samo okienko jak za najlepszych lat. Bramkarz nawet nie zareagował. Al Nassr wygrało 2:1, a Ronaldo znalazł się w centrum uwagi.

Po końcowym gwizdku został zapytany, kiedy planuje zakończyć piłkarską karierę. Tym razem nie uciekał od odpowiedzi. - Kibice uszczęśliwiają mnie, a ja uszczęśliwiam ich. Mam 38 lat, a nadal pomagam zespołowi i jestem przydatny. Muszę być za to wdzięczny. Na szczyt zaprowadziła mnie ciężka praca, ale bez mojego zespołu również nie byłoby to możliwe - rozpoczął, ale szybko przeszedł do konkretów. - Będę nadal grać w tym i w następnym sezonie. Potem będę obserwował swoje ciało i zobaczę, czy będę mógł ją kontynuować, czy nie - zadeklarował, cytowany przez portugalski dziennik "Record". 

Zapał do gry wciąż jest u niego widoczny, choć sam zdaje sobie sprawę, że coraz ciężej będzie mu utrzymać tak dobry poziom. Komentując sobotni mecz, przyznał, że zmęczenie daje o sobie znać. - Było bardzo trudno, szczególnie w takim momencie, gdy przyjechałem tu zaraz po meczach reprezentacji i dalekich wyjazdach - podsumował.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

W tabeli ligi saudyjskiej Al Nassr zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 22 punktów. Do prowadzącego Al-Hilal traci cztery punkty, a jeden do drugiego Al-Taawon.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.