Antalyaspor przegrał w sobotnim starciu 9. kolejki tureckiej Super Lig z Gaziantep FK 0:1. Piłkarze Nuriego Sahina musieli sobie radzić jednak bez Sagiva Jehezkela oraz Ramziego Safuriego, którzy odmówili gry po decyzji ligowych władz w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie. "Jako reprezentanci Izraela nie weźmiemy udziału i nie pójdziemy na stadion" - poinformowano w specjalnym oświadczeniu.
I choć pierwotnie zapowiadano jedynie, że przed rozpoczęciem spotkania zostanie zachowana minuta ciszy ku pamięci zmarłych w wyniku wojny z Izraelem Palestyńczyków, to niespodziewanie postanowiono wykonać jeszcze jeden gest. Mianowicie podstawowi piłkarze obu drużyn zostali poproszeni o przytrzymanie baneru z wymownym napisem: "Potępiamy opresję w Strefie Gazy".
Strefa Gazy jest to wąski pas ziemi pomiędzy Izraelem a Egiptem, który charakteryzuje się bardzo dużą gęstością zaludnienia. 7 października bojownicy palestyńskiej grupy Hamas wystrzelili tysiące rakiet i w bestialski sposób zaczęli mordować ludność cywilną Izraela. Porwali też ponad 200 obywateli, wliczając w to kobiety, dzieci, osoby starsze i żołnierzy. Od tego czasu izraelska armia prowadzi ostrzał Strefy Gazy, w wyniku czego zginęło już co najmniej 1500 Palestyńczyków.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Podczas tego spotkania pełne 90 minut w zespole Antalyasporu rozegrał Adam Buksa. W 30. minucie miał najlepszą okazję do zdobycia bramki, ale jego uderzenie z rzutu wolnego poleciało wysoko nad poprzeczką. W 61. minucie na boisku pojawił się również Jakub Kałuziński, dla którego był to czwarty występ w barwach tureckiego zespołu.
Fragment wideo z przedstawienia baneru znajduje się poniżej:
Po 9 kolejkach Super Lig Antalyaspor zajmuje 13. miejsce w tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów. Buksa jest obecnie najlepszym strzelcem zespołu, z czterema bramkami na koncie.