Sir Bobby Charlton nie żyje. Miał 86 lat. "Odszedł wczesnym rankiem"

Smutna wiadomość z Anglii. Nie żyje Sir Bobby Charlton, były wybitny napastnik Manchesteru United i reprezentacji Anglii, który z "Synami Albionu" zdobywał w 1966 roku mistrzostwo świata. Legendarny Anglik miał 86 lat.

Mistrzostwo świata w 1966 roku to dla piłkarskiej reprezentacji Anglii jedyny dotychczas triumf na imprezie międzynarodowej. 57 lat po tym największym wydarzeniu dla angielskiej piłki zmarł jeden z głównych, a zarazem jeden z niewielu żyjących już autorów tego historycznego sukcesu. 

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Sir Bobby Charlton nie żyje. Legenda Manchesteru United i reprezentacji Anglii miała 86 lat

W sobotę rano w wieku 86 lat zmarł Sir Bobby Charlton - jeden z głównych autorów mistrzostwa świata dla reprezentacji Anglii oraz prawdziwa legenda Manchesteru United, dla którego jako wychowanek występował przez 17 lat, odnosząc przy tym wielkie sukcesy. Przez wielu był uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii futbolu.

"Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że Sir Bobby odszedł w pokoju wczesnym rankiem w sobotę w otoczeniu rodziny" - brzmiał komunikat rodziny.

Do śmierci swojego legendarnego zawodnika odniósł się także w oficjalnym oświadczeniu Manchester United.

"Manchester United pogrążony jest w żałobie po śmierci Sir Bobby'ego Charltona, jednego z największych i najbardziej ukochanych graczy w historii naszego klubu. Sir Bobby był bohaterem dla milionów ludzi nie tylko w Manchesterze czy Wielkiej Brytanii, ale wszędzie tam, gdzie na całym świecie gra się w piłkę nożną. Podziwiano go zarówno za sportową postawę i uczciwość, jak i za wybitne cechy piłkarza; Sir Bobby zawsze będzie pamiętany jako gigant tej gry" - brzmi komunikat klubu z Old Trafford. 

"Absolwent naszej akademii, Sir Bobby, przez 17 lat gry w Manchesterze United rozegrał 758 meczów i strzelił 249 goli, zdobywając Puchar Europy, trzy tytuły mistrzowskie i Puchar Anglii. Dla Anglii rozegrał 106 występów, strzelił 49 goli i zdobył Puchar Świata w 1966 roku. Po przejściu na emeryturę przez 39 lat z wyróżnieniem pełnił funkcję dyrektora klubu. Jego niezrównane osiągnięcia, charakter i zasługi zostaną na zawsze zapisane w historii Manchesteru United i angielskiej piłki nożnej; a jego dziedzictwo będzie nadal żywe dzięki zmieniającej życie pracy Fundacji Sir Bobby'ego Charltona" - dodano. 

"Klub składa serdeczne wyrazy współczucia jego żonie Lady Normie, jego córkom i wnukom oraz wszystkim, którzy go kochali" - zakończył Manchester United. 

Tak, jak napisano, Sir Bobby Charlton występował w seniorskim zespole Manchesteru United przez 17 lat, w latach 1956-73. Rozegrał dla United 758 meczów i strzelił 249 goli. Triumfował przy tym w Pucharze Europy i Pucharze Anglii, a do tego świętował także trzy mistrzostwa Anglii. W reprezentacji Anglii grał przez 12 lat (1958-70), zdobywając w 1966 roku mistrzostwo świata. Dla kadry narodowej rozegrał 106 meczów, w których 49 razy trafiał do siatki. Trzy z tych goli strzelił na wspomnianym mundialu, gdzie w finale przeciwko RFN (4:2). Show skradł mu Geoff Hurst, zdobywca hattricka. To jednak Chartlon w 1966 roku sięgnął po Złotą Piłkę. 

- Klasa, elegancja, wyborna technika. Wielka historia Manchesteru United. R.I.P" - napisał na portalu X Zbigniew Boniek.

Bobby Charlton był również jednym z tych, którzy przeżyli pamiętną katastrofę samolotu z piłkarzami Manchesteru United w Monachium 6 lutego 1958 roku, w której zginęły 23 osoby z 44 obecnych na pokładzie, w tym wielu kolegów z boiska Charltona. Anglik wziął udział w odbudowie klubu, a już po zakończeniu kariery przez wiele lat był jednym z jego dyrektorów. Jedną z największych legend Manchesteru United z kolei zostanie już na zawsze. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.