Stadion wyśmiał Viniciusa. Piłkarskie jaja w meczu Brazylii [WIDEO]

W Ameryce Południowej już ruszyły eliminacje do mistrzostw świata w 2026 roku. W jednym ze spotkań Urugwaj podejmował Brazylię. Faworytem tego starcia byli goście, ale to gospodarze niespodziewanie triumfowali 2:0. Tego dnia w nie najlepszej dyspozycji był Vinicius Junior, który nie potrafił poprowadzić swojej kadry do zwycięstwa. Potwierdza to zawstydzająca wpadka w jego wykonaniu.
Vinicius Junior - wpadka
twitter.com/jaykovinht/status/1714448141343129925 - screen

Urugwaj mierzył się z Brazylią o godzinie 2:0 czasu polskiego. Gospodarze czekali na pierwsze zwycięstwo z "Canarinhos" od 2001 roku, czyli od 22 lat! Czarna seria 12 meczów bez wygranej Urugwajczyków wreszcie została przerwana. Bramki zapewniające triumf 2:00 zdobyli Darwin Nunez (42') oraz Nicolas de la Cruz (77'). Po tym spotkaniu mówi się jednak nie tylko o zaskakującym wyniku, ale także o dużej wpadce Vinciusa Juniora. 

Zobacz wideo Lider reprezentacji Polski zupełnie zaskoczył. "Ok, czas kończyć ten wywiad"

Tego zagrania Vinicius Junior może długo nie zapomnieć. Co za wpadka, stadion był dla niego bezlitosny

To nie był wieczór Brazylijczyków, nie wyłączając z tego Viniciusa Juniora. Choć gracz Realu Madryt był najbardziej aktywny z piłkarzy gości i brał ciężar gry ofensywnej na swoje barki, to nie mógł zbyt wiele zdziałać. Na dodatek został mocno pokopany przez rywali. 23-latek znany jest ze swoich nieprzeciętnych umiejętności, ale czasem też chaotycznych zagrań. Nie wszystko mu bowiem wychodzi i tak też było w trakcie tego spotkania. 

W 31. minucie gry Vinicius próbował w stylu Ronaldinho czy Neymara wykonać tzw. rainbow flick, czyli trick polegający na podrzuceniu piłki za plecami i przerzuceniu jej nad rywalem. Brazylijczyk chciał, żeby wyszło spektakularnie, a skończyło się zawstydzającym kiksem. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Reakcja stadionu była bezlitosna, gwizdy zamieniły się w drwiący śmiech. Dostało mu się również w sieci, gdzie nagranie krąży po serwisie X (dawniej Twitter) z uszczypliwymi komentarzami. Po ostatnim gwizdku piłkarz wiedział, że on i jego koledzy zawiedli, dlatego zdecydował się przeprosić kibiców. - Przyznaję, że spisałem się bardzo źle w meczu z Urugwajem, a nawet w poprzednim meczu z Wenezuelą. Przepraszam kibiców i muszę się jeszcze bardziej poprawić i zapewnić reprezentacji Brazylii to, co najlepsze - zadeklarował Vinicius Junior

Po tym spotkaniu Urugwaj zrównał się z Brazylią w liczbie punktów, ale wyprzedził ją w tabeli ze względu na wygraną w bezpośrednim starciu. Dlatego też zajmuje drugie miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. Prowadzi Argentyna, która ma ich na koncie 12, dzięki kompletowi zwycięstw w czterech kolejkach i to bez straconej bramki. 

Więcej o: