Eliminacje do Euro 2024 wchodzą w decydującą fazę. Każda strata punktów w takim momencie jest szczególnie bolesna. Tym bardziej zadziwiającą wygląda wynik reprezentacji Szwajcarii, która wyłożyła się na rywalu, który teoretycznie powinien być dostarczycielem punktów. Zaledwie zremisowała 3:3 z Białorusią, a od porażki uchroniły ją tylko kuriozalne błędy bramkarza rywali.
Pierwsza połowa nie zapowiadała niczego nadzwyczajnego. Na stadionie w Sankt Gallen Szwajcarzy prowadzili 1:0 po bramce Xherdana Shaqiriego i spokojnie kontrolowali mecz. Do czasu... Po godzinie gry zrobiło się bardzo nerwowo.
Białoruś nieoczekiwanie wyrównała. Dmitrij Antilewski posłał dośrodkowanie w pole karne, a do główki wyskoczył Maks Ebong. Piłka skozłowała i wpadła do siatki. Sensacyjne wyrównanie było jednak dopiero początkiem kłopotów gospodarzy. Nie minęło 10 minut, a przegrywali już 1:2. Piłkę z rzutu rożnego zagrywał Peczenin, a w polu karnym skutecznie główkował Poliakow.
Szwajcarzy długo nie byli w stanie odpowiedzieć, co goście skrzętnie wykorzystali w końcówce spotkania. W 84. minucie w sytuacji sam na sam z Sommerem znalazł się Antilewski i trafił na 3:1. Sędziowie VAR sprawdzili jeszcze, czy w tej sytuacji nie było spalonego przy podaniu Peczenina, ale się go nie dopatrzyli. Wydawało się, że Szwajcarię już nic nie uratuje. Wtedy nastąpił kolejny zwrot akcji.
Tuż przed końcem podstawowego czasu gry Shaqiri dośrodkował z rzutu wolnego, a piłkę wślizgiem trafił Akanji. Skierował ją wprost w bramkarza Sergieja Ignatowicza, ale ten, zamiast ją wybić, wepchnął do własnej bramki. Chwilę później popełnił kolejny straszny błąd. Xhaka wrzucił w pole karne, do strzału głową wyszedł Zeki Amdouni, a białoruski golkiper interweniował tak nieporadnie, że wybił piłkę za siebie, a ta odbiła się od poprzeczki i wróciła do napastnika. 22-latek z bliskiej odległości wpakował ją do bramki.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Mimo aż siedmiu doliczonych minut Szwajcarzy nie zdołali do końca odwrócić losów meczu. Ostatecznie uratowali remis 3:3. I tak trzeba to uznać za kompromitację, bo obie ekipy dzieli aż 91 pozycji w rankingu FIFA. Szwajcaria jest 14., a Białoruś 105. Mimo wpadki Helweci pozostają liderami grupy I z dorobkiem 15 punktów. Białoruś jest piąta (sześć punktów).