Fatalna seria Interu Miami. Bez Messiego nie istnieją

Drużyna Interu Miami znów przekonała się, że życie na boisku bez argentyńskiego gwiazdora - Leo Messiego jest bardzo ciężkie. Mistrz świata z ubiegłego roku nie zagrał w czwartym meczu z rzędu z powodu kontuzji. Żadnego z tych spotkań Inter Miami nie potrafił wygrać. Teraz przegrał na wyjeździe z Chicago Fire 1:4, a przedstawiciele gospodarzy przygotowali niespodziankę dla swoich fanów w związku z absencją Messiego.

21 września tego roku - wtedy Leo Messi ostatni raz zagrał w barwach Interu Miami. Jego drużyna wygrała wówczas przed własną publicznością z Toronto FC 4:0 (1:0). Argentyńczyk nie będzie jednak miło wspominał tego spotkania, bo z powodu kontuzji mięśnia tylnego prawego uda opuścił boisko przy stanie 0:0 po zaledwie 37 minutach.

Zobacz wideo W takim składzie powinna grać reprezentacja Polski Michała Probierza

Bez Leo Messiego ani rusz. Fatalna seria Interu Miami powiększa się

Od tamtej pory Leo Messi nie grał w trzech kolejnych meczach swojej drużyny. Inter Miami najpierw zremisował w lidze na wyjeździe z Orlando City 1:1, potem przegrał w finale US Open z Houston Dynamo 1:2, a cztery dni temu znów zremisował w MLS - u siebie z New York City.

Szansę na przełamanie serii meczów bez wygranej, Inter Miami miał w środowy wieczór w wyjazdowym pojedynku z ósmą drużyną tabeli - Chicago Fire.

Znów jednak na boisku nie pojawił się Leo Messi. Z trójki byłych gwiazd FC Barcelony wystąpił tylko Sergio Busquets, bo Jordi Alba też narzeka na kontuzję. Po raz kolejny okazało się, że Inter Miami bez Messiego to absolutnie nie jest ta sama drużyna. Zespół prowadzony przez 60-letniego Gerardo Martino był bezradny na boisku - przede wszystkim w drugiej połowie i przegrał aż 1:4 (0:0). Gola dla gości zdobył Josef Martinez w 53. minucie z rzutu karnego, a dla gospodarzy trafiali - były piłkarz Bayernu Monachium, Liverpoolu i Lyonu - Xherdan Shaqiri (49. i 73.) oraz Maren Haile-Selassie (62. i 66.). W 69. minucie na boisku pojawił się Polak Kacper Przybyłko, który zmienił Georgiosa Koutsiasa.

 

Kibice gospodarzy byli rozczarowani i smutni, że nie było Messiego na boisku. Na trybunach widać było transparenty z podobizną Argentyńczyka i różnymi zwrotami skierowanymi do niego. Byli też fani z koszulkami Messiego.

W związku z jego nieobecnością na boisku, klub Chicago Fire postanowił podziękować fanom, którzy kupili bilety na mecz. Wszyscy posiadacze biletów mogą liczyć na 250 dolarów na zakup karnetu na przyszły sezonu lub na 50 dolarów na zakup pojedynczego biletu.

Kiedy Messi wróci na boisko? Trener Martino mówił przed starciem z Chicago Fire, że jego powrót jest bardzo blisko. Być może Argentyńczyk wystąpi już w niedzielnym meczu MLS u siebie z Cincinnati (godz. 1.30 czasu polskiego).

Inter Miami nie wygrał już czwartego z rzędu meczu, w którym nie ma Messiego. Zespół ten wciąż zajmuje dopiero przedostatnie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej (33 punkty w 31 meczach). Natomiast Chicago Fire z 40 punktami jest na ósmej pozycji.

Messi w Interze Miami zagrał dotychczas w dwunastu spotkaniach. Ma świetny bilans - zdobył jedenaście goli i miał pięć asyst

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.