Janusz Kowalski kontra Boniek. Niewiarygodne, co mu wyciągnął

Zbigniew Boniek jednym wpisem rozpętał internetową awanturę. Były prezes PZPN wziął sobie na cel polityka Zjednoczonej Prawicy Janusza Kowalskiego. Znany z politycznych zadym wiceminister rolnictwa nie pozostał dłużny. W rewanżu wygrzebał zdjęcie Bońka w towarzystwie, które nie stawia go w najlepszym świetle. I wcale nie było to zdjęcie z Donaldem Tuskiem.

Zbigniew Boniek podgrzał atmosferę przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Po raz kolejny w bezpośredni sposób podzielił z internautami swoimi przemyśleniami. Tym razem postanowił poruszyć temat polityki, a właściwie polityków. Jeden z nich najwyraźniej działa mu na nerwy.

Zobacz wideo Najman oburzony pytaniem. "To jest niemądre"

Zbigniew Boniek tym wpisem otworzył puszkę Pandory. "Co oni biorą?"

Chodzi o Janusza Kowalskiego, posła Suwerennej Polski, wchodzącej w skład Zjednoczonej Prawicy, a zarazem wiceministra rolnictwa. Polityk ten słynie z wchodzenia w ostre, żywiołowe dyskusje ze swoimi oponentami, w których więcej jest krzyku niż merytoryki. Boniek podzielił się osobliwą refleksją na temat takiego stylu uprawiania polityki. - Tego Kowalskiego i kilku innych to już słuchać nie mogę? Też tak macie? Co oni biorą? - napisał na portalu X.

Na tym były prezes PZPN nie poprzestał. - Kowalskich w Polsce są setki tysięcy, ale wszyscy myślą tylko o jednym, zabawne - dodał w kolejnym wpisie.

Janusz Kowalski idzie na wojnę z Bońkiem. Dogrzebał się do niezręcznego zdjęcia. "Każdy ma swoich idoli"

Takimi tweetami aż prosił się o odpowiedź. Nie trzeba było długo czekać, by Kowalski się zrewanżował. Zaatakował go zdjęciem, na którym Boniek stoi w towarzystwie generała Wojciecha Jaruzelskiego, który w 1981 r. wprowadził w Polsce stan wojenny. - Co zrobić panie prezesie. Każdy ma swoich idoli. Jedni słuchają Kowalskiego, inni Jaruzelskiego - zripostował.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Internauci szybko dotarli to tego zdjęcia i wytknęli posłowi, że wyciął z niego trenera Antoniego Piechniczka oraz Grzegorza Latę. Złośliwi mogliby zapytać, czemu Kowalski nie wyciągnął zdjęcia Bońka z Donaldem Tuskiem, o którym polityk ten wielokrotnie wspomina w swoich przemowach. Wyręczyli go za to komentujący. - To jeszcze nic Janusz, patrz na to! - napisał jeden z nich.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.