Burza w Niemczech. Słowa mistrza świata niosą się po kraju

Reprezentacja Niemiec jest w kryzysie. Nie tylko sportowym, ale i wizerunkowym, o czym może świadczyć głośna dyskusja u naszych zachodnich sąsiadów. Philipp Lahm, a więc człowiek instytucja w niemieckim futbolu, jest mocno sceptyczny wobec nowego selekcjonera. Mało tego! Mistrz świata z 2014 r. twierdzi, że Julian Nagelsmann zarabia zdecydowanie za dużo. - Federacja ma przecież problemy finansowe - mówi były obrońca Bayernu Monachium.

Kiedy Hansi Flick po Euro 2020 obejmował kadrę, wydawało się, że to dobry pomysł. W końcu Flick chwilę wcześniej zdobył potrójną koronę z Bayernem, a do tego świetnie znał kulisy pracy w reprezentacji, będąc asystentem Joachima Loewa, którego zastępował na stanowisku. 

Zobacz wideo Brutalna prawda o Fernando Santosie. Śmiech na sali

Kadencja Flicka okazała się klęską. Niemcy co prawda awansowali na mundial w Katarze, ale tam nieco pechowo odpadli już w fazie grupowej, przegrywając z Japonią (1:2), remisując z Hiszpanią (1:1) i wygrywając z Kostaryką (4:2). Nie poszło im także w Lidze Narodów (trzecie miejsce w grupie), a kolejne sparingi potwierdzały, że przygotowania do Euro 2024, którego Niemcy będą gospodarzem, zmierzają w złym kierunku.

Ostatnie wyniki? 2:3 z Belgią, 3:3 z Ukrainą, 0:1 z Polską, 0:2 z Kolumbią, a na koniec druzgocąca porażka 1:4 z Japonią. No i Flick stracił pracę. Jego następcą został 36-letni Julian Nagelsmann, który wyrobił sobie renomę w TSG Hoffenheim, ale świetnie wyniki miał też w RB Lipsk. W Bayernie Monachium nie poszło mu źle, ale władze klubu go zwolniły, choć trener legitymował się wysoką średnią punktową na mecz - 2.31 i zdobył mistrzostwo kraju.

Lahm poważnie zirytowany 

Choć Nagelsmann jeszcze nie zdążył zadebiutować na ławce trenerskiej, to już musi się mierzyć z krytycznymi głosami. Dostało się też federacji Niemiec. A że przemawiał Philipp Lahm, czyli niezwykle szanowany mistrz świata z 2014 roku, to jego wypowiedź odbiła się szerokim echem.

- Cztery lub sześć milionów rocznej pensji na stanowisku selekcjonera reprezentacji to bardzo dużo! To zadanie należy postrzegać jako zaszczyt. Niemiecka federacja ma obecnie problemy finansowe i dlatego moim zdaniem stowarzyszenie musi zadbać o to, aby w przyszłości wynagrodzenie trenera reprezentacji zostało znacznie obniżone - uważa były piłkarz, którego cytuje "Bild".

Mało tego! Lahm jest dość sceptycznie nastawiony wobec nowego selekcjonera. - Zobaczymy, jak sobie z tym wszystkim poradzi. Nie mogę przewidzieć, czy jest w stanie odbudować reprezentację, bo jest stosunkowo młody i nie ma jeszcze takiego doświadczenia - dodał. 

Już 14 października Stany Zjednoczone sprawdzą, w jakiej formie są Niemcy.

Więcej o:
Copyright © Agora SA