W niedzielę 17 września odbyły się mecze ósmej kolejki najwyższego piłkarskiego poziomu w Hondurasie, czyli Liga Nacional Apertura. O godz. 23:00 polskiego czasu tamtejszy zespół Marathon na własnym stadionie zmierzył się z CD Olimpią. Pod koniec starcia kibice i widzowie przed telewizorami byli świadkami brutalnego faulu, który nie zdarza się zbyt często w profesjonalnych spotkaniach.
Podczas niedzielnego meczu aż do 85. minuty nie padła żadna bramka. Wtedy to piłkarz Olimpii, Kevin Josue Lopez, pokonał bramkarza rywali, dzięki czemu goście wyszli na prowadzenie. Zaledwie kilka minut później zawodnik Marathonu najwyraźniej wściekł się po straconym golu i wykonał bezwzględny, skandaliczny wślizg, po którym aż dwóch zawodników dosłownie wyleciało w powietrze. Nieszczęśliwcami byli German Mejia oraz Carlos Pineda.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
21-letni Andre Orellana natychmiastowo opuścił boisko z czerwoną kartką. Po kilkukrotnym obejrzeniu powtórek tego brutalnego faulu można stwierdzić, że taka kara nie jest adekwatna do przewinienia, jakiego dopuścił się Orellana. Ostatecznie zespół CD Olimpia zwyciężył na wyjeździe 1:0, a poszkodowani zawodnicy jakimś cudem nie zeszli z murawy i dokończyli spotkanie.
Co ciekawe, na początku tego roku Andre Orellana został wypożyczony do Marathonu właśnie z CD Olimpii. Oznacza to, że w ostatnim starciu 21-latek bestialsko sfaulował byłych kolegów z drużyny, z którymi jeszcze niecały rok temu grał w jednym zespole. Obecnie Marathon w Liga Nacional Apertura po ośmiu kolejkach z dziesięcioma punktami zajmuje 6. miejsce, a Olimpia z siedemnastoma oczkami jest liderem tabeli.