Chodzi o spotkanie Armenia - Kazachstan. Oba te kraje pozostają w dobrych stosunkach z Rosją, więc pod tym kątem decyzja UEFA nie dziwi - Opeikina i jej asystentki generalnie nie powinny się spotkać w Armenii z bardzo negatywnym przyjęciem.
Gdy po inwazji Rosji na Ukrainę UEFA zdecydowała się w końcu wykluczyć rosyjskie reprezentacje narodowe i kluby, to z europejskiego futbolu zniknęli też rosyjscy arbitrzy. Teraz, po raz pierwszy od momentu zawieszenia, UEFA podjęła decyzję o tym, żeby sędzie z tego kraju poprowadziły jakiś mecz. Taka decyzja dotycząca zespołu złożonego z Very Opeikiny, Ekateriny Kuroczkiny, Eleny Sobczuk i Nadieżdy Gorinowej oczywiście oburzyła Ukraińców, którzy piszą o haniebnej decyzji federacji.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
A tych niedługo może być więcej. Ostatnio informowaliśmy, że na niedawnym spotkaniu sędziów w Nyonie obecny był Siergiej Karasiew. Rosyjski arbiter miał przejść wszystkie niezbędne testy i UEFA będzie mogła skorzystać z niego w meczach międzynarodowych. W dodatku na europejskie salony mają wrócić rosyjscy delegaci. Według Rosjan zapowiada to nie tylko powrót ich sędziów, ale również klubów i piłkarzy.
Mecz Armenii z Kazachstanem w żeńskiej Lidze Narodów odbędzie się we wtorek 26 września o godzinie 14. Ostatni międzynarodowy mecz, który sędziowała Vera Opeikina odbył się 25 listopada 2021 roku. Rosyjska sędzia pokazała wtedy cztery żółte kartki w meczu Serbii z Bułgarią (3:0).