Mecz Kazachstanu z Finlandią rozpoczął granie we wrześniowych spotkaniach eliminacyjnych do Euro 2024. Co niespodziewane - obie te reprezentacje zajmowały pierwsze i drugie miejsce w grupie H przed tym meczem, wyprzedzając m.in. Danię i Słowenię. Zarówno Finowie, jak i Kazachowie podchodzili do czwartkowej rywalizacji po serii trzech wygranych z rzędu.
W eliminacjach do Euro 2024 już Duńczycy przekonali się, że nie jest łatwo grać na wyjeździe z Kazachstanem. Chociaż prowadzili po pierwszej połowie 2:0, to w ostatnich 20 minutach tamtego spotkania stracili wygraną, przegrywając 2:3.
W meczu z Finlandią gospodarze od początku chcieli przejąć inicjatywę, ale nie potrafili znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Lukasa Hradecky'ego. Ekipa ze Skandynawii grała konsekwentnie i powoli przejmowała inicjatywę nad wydarzeniami na boisku, ale do przerwy był bezbramkowy remis.
W drugiej części gry przewaga gości zaczynała się coraz bardziej zarysowywać. Finowie grali spokojnie i nagroda przyszła w 78. minucie, a bohaterem został Oliver Antman. Benjamin Kallman fantastycznym podaniem znalazł Antmana w polu karnym, a ten mierzonym strzałem pokonał bramkarza Kazachstanu. To pozwoliło 55. drużynie rankingu FIFA (28. z Europy) odnieść czwartą wygraną z rzędu i zająć pierwsze miejsce w grupie H.
Bramki: '78 Antman.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
W czwartkowy wieczór Duńczycy podejmą San Marino, a Słoweńcy Irlandię Północną. Początek obu spotkań o 20:45. Finowie za to w kolejnym meczu zagrają u siebie z Danią, a Kazachowie podejmą na własnym obiekcie Irlandię Północną.