Jacek Góralski nie tak dawno wrócił do Polski po kilku latach gry za granicą. 21-krotny reprezentant Polski dołączył do III-ligowej Wieczystej Kraków, zadebiutował tam w sobotnim meczu z KS Wiązownica. Jego zespół zwyciężył 7:0, a on asystował przy jednej z bramek.
W niedzielę Góralski był gościem programu "Loża Piłkarska" w Kanale Sportowym. Tam opowiedział, jakie ma odczucia po pierwszym meczu w nowym zespole. - III liga nie jest taka prosta, jak się wszystkim wydaje. Na każde spotkanie nastawiam się, jakby to była ekstraklasa. Przygotowuję się tak jak zawsze i staram się pokazać z jak najlepszej strony. Mecze nie są łatwe, musimy trochę lepiej zaczynać spotkania, wyżej atakować i pokazywać przeciwnikom, że jesteśmy stroną dominującą - powiedział.
Do niedawna w Wieczystej Kraków występował Sławomir Peszko, który od pewnego czasu jest twarzą freakfightowej federacji Clout MMA. A że Góralski ponoć chce spróbować sił w sportach walki, to zapytano go, czy nie skorzystałby z takiej propozycji. - Na razie podpisałem trzyletni kontrakt. Chcę grać jak najlepiej i aby drużyna co roku awansowała. Co będzie dalej, czas pokaże. Jeśli będzie opcja wystąpić u Sławka Peszki w Clout MMA, to na pewno wystąpię i pokażę się z dobrej strony. Za trzy lata mogę zawalczyć - oznajmił.
Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Po tym, gdy wyszło na jaw, że Góralski jest blisko Wieczystej, Roman Kołtoń określił go "parodystą" i stwierdził, że w ten sposób "wypisuje się z futbolu". Góralski odpowiedział mu, aby "zajął się prawdą futbolu (tak nazywa się youtube'owy kanał Kołtonia - red.)", a w "Loży Piłkarskiej" zażartował, że mogliby wyjaśnić spór w oktagonie. - To by był jednostronny pojedynek - podsumował z dystansem.