Ten kraj dokonał wielkiej rzeczy w europejskich pucharach. Mogą dziękować Lechowi

To rzadko spotykany przypadek, by kraj znajdujący się niemal w trzeciej dziesiątce rankingu UEFA miał dwóch przedstawicieli w europejskich pucharach. Fenomenem Słowacji jest też fakt, że w poprzednim sezonie zdobyła 6,000 pkt. I niewykluczone, że w obecnym wynik ten przebije. Na co wpływ miał też Lech Poznań, który nie zatrzymał Spartaka Trnava.
Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Polska - jeszcze wiosną 2023 roku - rywalizowała ze Słowacją o miejsce w krajowym rankingu UEFA. Wówczas nasz kraj zajmował 27. miejsce, a tuż za jego plecami ze stratą ledwie 0,250 pkt znajdowała się właśnie Słowacja. Slovan Bratysława i Lech Poznań występowały wówczas w Lidze Konferencji Europy i oba kluby zaszły w niej do fazy pucharowej. Slovan odpadł w 1/8 finału, a Lech rundę później. I to miało decydujący wpływ w kontekście ostatecznego rozstawienia w rankingu. 

Zobacz wideo Polska ma kolejny imponujący stadion! Sportowa perełka

Słowacja z szansami na awans w rankingu UEFA. Ten kraj może zaskoczyć wszystkich

Od tamtego czasu minęło pół roku roku - Polska walczy o awans do najlepszej dwudziestki rankingu UEFA (obecnie 21. miejsce, 22,375 pkt; strata 0,125 pkt do 20. Chorwacji) - a Słowacji nie udało się przebić z 28. miejsca. Być może uda jej się to w sezonie 2023/24, bo może dokonać czegoś rzadko spotykanego. Ma dwóch przedstawicieli w Lidze Konferencji Europy, a więc spore szanse, by znów zdobyć 6,000 pkt.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

I choć w poprzedniej edycji Ligi Konferencji kluby z Polski i Słowacji rywalizowały o punkty w rankingu, w tym jeden nieco przyczynił się do "sukcesu" rywala. Mowa o Lechu Poznań, który po pierwszym meczu III rundy el. LKE prowadził 2:1 ze Spartakiem Trnava, ale zawiódł w rewanżu. W nim przegrał 1:3, tracąc ostatniego gola niemal w samej końcówce. Wówczas Lech pożegnał się z europejskimi pucharami, a Spartak kontynuował passę i awansował do fazy grupowej Ligi Konferencji. 

Oprócz Spartaka do fazy grupowej awansował też Slovan Bratysława, który spadł do LKE po porażce w dwumeczu 4:7 z Arisem Limassol w IV rundzie eliminacji Ligi Europy. Oba kluby poznają grupowych rywali w piątek 31 sierpnia. Wówczas odbędzie się losowanie LKE. Udział w nim weźmie też Legia Warszawa, która w czwartek pokonała FC Midtjylland po rzutach karnych (4:4, rz.k. 6-5).

Obecnie Słowacja zajmuje 28. miejsce w rankingu UEFA z dorobkiem 17,375 pkt. Dotychczas zdobyła ich 2,750. Gdyby więc Słowacja znów osiągnęła barierę 6,000 pkt, mogłaby awansować o trzy miejsca. Uzależnione jest to jednak od kilku innych krajów, które także mają przedstawicieli w europejskich pucharach. Do znajdującej się tuż przed nią Bułgarii traci zaledwie 0,500 pkt (w grze jest Ludogorets w LKE), strata do Węgier wynosi 2,250 pkt (Ferencvaros w LKE). Oba kraje dzieli Rosja, której kluby zostały wykluczone z gry w pucharach.

Ranking UEFA:

21. Polska - 22,375 pkt
...

24. Cypr - 21,350 pkt (Aris Limassol w LKE)
25. Węgry - 19,625 pkt 
26. Rosja - 18,632 pkt
27. Bułgaria - 17,875 pkt
28. Słowacja - 17,375 pkt

Słowaccy kibice liczą na sukcesy obu klubów w Lidze Konferencji, ale to Slovan ma zdecydowanie większe doświadczenie w grze na europejskim poziomie. Spartak Trnava w ostatnich latach kończył udział na kwalifikacjach. Największe sukcesy odnosił w latach 1968/69, gdy przegrał w półfinale Pucharu Europy (dziś Liga Mistrzów - przyp. red.) z Ajaksem Amsterdam (2:3) oraz 1973/74, gdy dotarł do ćwierćfinału tych rozgrywek i poniósł porażkę w starciu z węgierskim Ujpest FC po rzutach karnych. 

Więcej o: