Legia Warszawa przystępowała do rewanżowego starcia w roli faworyta, mimo że pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 3:3. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu kibice warszawskiego klubu dali o sobie znać, kiedy zaprezentowali świetną oprawę "Legoland", nawiązując do największego skarbu miasta rywala. Pierwsza połowa nie przyniosła żadnego gola, ale zmieniło się to tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony.
W 53. minucie kapitalną dwójkową akcję przeprowadzili Josue oraz Paweł Wszołek. Polak otrzymał dobre prostopadłe podanie od kolegi, które pozwoliło mu zgubić rywala, a następnie posłał dokładne dośrodkowanie na pole karne. Tam znajdował się nie kto inny, jak Tomas Pekhart, który kontrując, uderzył piłkę głową w długi róg bramki i pokonał Jonasa Lossla.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
W 71. minucie wyrównującego gola strzelił Paulinho. Jego uderzenie odbiło się jednak po drodze od głowy Rafała Augustyniaka, myląc Kacpra Tobiasza i wpadając do siatki. Dziewięć minut później boisko opuścił zdobywca bramki dla Legii, którego zastąpił Blaz Kramer.
W doliczonym czasie gry doskonałą sytuację do strzelenia gola i zakończenia meczu miał Patryk Kun. 28-latek nie wykorzystał jednak dobrego dośrodkowania, minimalnie pudłując po uderzeniu z lewej nogi. Tym samym kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej obejrzą dogrywkę, w której nie zobaczymy już Kuna. Pomocnik został zastąpiony przez Makanę Baku.