Maik Nawrocki przeniósł się tego lata z Legii Warszawa do Celtiku Glasgow. Polak udanie rozpoczął przygodę w nowym klubie. Do tej pory rozegrał cztery mecze i został doceniony przez szkockie media. Niestety ostatnio dziennikarze przekazali, że zawodnik doznał kontuzji i z pewnością ominie hitowe starcie z Rangers, które zaplanowane jest na 3 września.
Uraz Nawrockiego okazał się jeszcze poważniejszy. Trener Celtiku Brendan Rodgers przekazał, że obrońca uszkodził ścięgno podkolanowe i będzie niezdolny do gry przez około osiem tygodni. To fatalna wiadomość nie tylko dla samego zawodnika, ale również dla drużyny, ponieważ kontuzje nadal leczą Cameron Carter-Wickers oraz Stephen Welsh. W związku z tym szkoleniowiec nie wyklucza, że działacze ściągną nowego obrońcę.
- To dla nas wielkie rozczarowanie. Stephen Welsh miał niedawno operację. Mieliśmy nadzieję, że pozostali dwaj wrócą wcześniej, ale szacuje się, że prawdopodobnie będą gotowi do gry za około osiem tygodni. Myślę, że musimy to rozważyć (zakup nowego obrońcy - przyp. red.). Nie ma wątpliwości. Jest to bardzo ważny temat. Kiedy tracisz trzech zawodników na tak długi okres i do tego znasz liczbę meczów, które cię czekają, zdecydowanie musisz to rozważyć - powiedział na konferencji prasowej.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Obecnie jedynym w pełni sprawnym środkowym obrońcą Celtiku jest Gustav Lagerbielke. W składzie znajdują się jeszcze Yuki Kobayashi oraz Liam Scales, którzy zdaniem portalu CelticStar nie byli brani pod uwagę przez Brendana Rodgersa. "Przynajmniej dopóki menedżer nie stracił trzech środkowych obrońców w ciągu tygodnia" - czytamy.
Najbliższy mecz Celtic rozegra w sobotę o 16:00. Tego dnia zmierzy się St. Johnstone. Po dwóch kolejkach ma na koncie komplet punktów i jest liderem tabeli.