Maik Nawrocki dzięki udanym występom w zeszłym sezonie przeniósł się tego lata z Legii Warszawa do Celticu Glasgow za pięć milionów euro. Początek przygody obrońcy w nowym klubie był obiecujący. Rozegrał cztery mecze i był chwalony przez szkockie media. "Nawrocki wyglądał dobrze i zdawał się być bardzo pewny siebie, szczególnie jak na kogoś, kto ma dopiero 22 lata" - czytamy Celticnewsnow.com. po meczu z Ross Country.
Niestety obecnie to koniec pozytywnych informacji na temat Polaka. Jak poinformowały szkockie media, Nawrocki doznał urazu, po tym, jak został sfaulowany w starciu z Kilmarnock. Zdaniem The Scottish Sun, obrońca nabawił się kontuzji ścięgna podkolanowego. Nie wiadomo, jak długa czeka go przerwa, ale dziennikarze są pewni, że zabraknie go w hitowym meczu przeciwko Rangers, który odbędzie się 3 września.
Uraz Nawrockiego jeszcze bardziej skomplikował sytuację Celticu, ponieważ trener Brendan Rodgers nadal nie może skorzystać z Camerona Cartera-Wickersa oraz Stephena Welsha, którzy również leczą kontuzje. Ponadto Yuki Kobayashi nadal nie doszedł pełni zdrowia i w związku z tym Celtic ma jedynie dwóch dostępnych środkowych obrońców - Gustafa Lagerbielke i Liama Scalesa. Dziennikarze donoszą, że z powodu plagi kontuzji szkoleniowiec może domagać się kolejnych transferów.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Celtic po dwóch kolejkach ma na koncie komplet punktów i jest liderem tabeli. Najbliższy mecz rozegra w sobotę o 16:00. Wówczas zmierzy się na własnym stadionie z St. Johnstone. Następnie czeka go wspomniane wyżej derbowe starcie z Rangers.