Koszmarne wieści. Dzień wcześniej rozegrał mecz. "Synu, powiedz, że to kłamstwo"

Wietnamska gazeta "VnExpress" przekazała niedawno, że brazylijsko-portugalski piłkarz Paollo Oliveira zginął w wypadku samochodowym. "Proszę, zadzwoń do mnie, mój synu. Powiedz mi, że to tylko kłamstwo" - powiedziała matka zawodnika, cytowana przez dziennik.
Paollo Oliveira
https://www.instagram.com/p/CNx7WaenCMq/ https://twitter.com/renmusb1/status/1690514683147722752

Wietnamski zespół Gia Lai zakończył ubiegły sezon fazy wstępnej V.League 1 na 10. miejscu w tabeli, przez co był zmuszony rywalizować w grupie spadkowej. Ostatecznie zajął w niej drugą lokatę i wywalczył utrzymanie. W ostatnim spotkaniu, które odbyło się w piątek 11 sierpnia, przegrał z Song Lam Nghe An 0:1. Niedługo po tym starciu doszło do ogromnej tragedii.

Zobacz wideo "Pech przykleił się do mnie. Skręcenie kostki". Paweł Fajdek czwarty na MŚ

Tragiczny wypadek w Wietnamie. Członkowie klubu zostali przygnieceni przez ciężarówkę

Brazylijsko-portugalski napastnik Paollo Oliveira rozegrał 64 minuty, po czym został zmieniony. 27-latek miał już plan, że tuż po zakończeniu spotkania przejdzie kontrolę lekarską, a następnie wspólnie z narzeczoną poleci do Portugalii, gdzie odwiedzi matkę oraz brata.

Jak poinformował dziennik "VnExpress", następnego dnia po przegranym ostatnim starciu ligowym Oliveira jechał z asystentem trenera oraz lekarzem krajową autostradą w kierunku klubu, kiedy wydarzyła się katastrofa. Około godziny 15:00 ich pojazd został zmiażdżony przez dwie równolegle jadące ciężarówki. Służby ratunkowe wyłamały drzwi auta, aby udzielić im pierwszej pomocy, jednak było już za późno. Uratowano jedynie 57-letniego kierowcę, który w ciężkim stanie trafił do szpitala z licznymi złamaniami.

- Byłem wstrząśnięty tym wypadkiem. To ogromna strata dla klubu - powiedział prezes Doan Nguyen Duc, cytowany przez gazetę.

Dziennik przekazał, że matka Oliveiry po usłyszeniu koszmarnej informacji zemdlała i również trafiła do szpitala. Kobieta samotnie wychowywała dwójkę synów, ponieważ jej mąż zmarł 20 lat temu.

"Proszę, zadzwoń do mnie, mój synu. Powiedz mi, że to tylko kłamstwo. Chciałabym mieć go w ramionach i obudzić się z tego koszmaru" - powiedziała, cytowana przez "VnExpress".

Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Zmarły piłkarz opuścił Portugalię w 2022 roku. Jego matka nie była zwolenniczką tego pomysłu, zwłaszcza że syn był introwertykiem. I miała rację. Były napastnik napotkał w Wietnamie wiele trudności, przede wszystkim musiał zmierzyć się z dużą krytyką kibiców. Jego matka spędzała dużo czasu w mediach społecznościowych, aby stać w jego obronie. Teraz musi pogodzić się ze stratą dziecka.

Więcej o: