Przemysław Płacheta ma za sobą fatalny okres w angielskiej piłce. Skrzydłowy w zeszłym sezonie był wypożyczony z Norwich City do Birmingham City i rozegrał tam tylko pięć meczów ligowych. Od końcówki sierpnia 2022 roku leczył kontuzję kości piszczelowej i do końca rozgrywek ani razu nie pojawił się na boisku. Teraz wrócił do Norwich i wreszcie zagrał w oficjalnym spotkaniu. Nie zabrakło pochwał za występ w Pucharze Ligi Angielskiej.
W środę 16 sierpnia Norwich City rozegrało meczu Pucharu Ligi Angielskiej z Queens Park Rangers, a Płacheta został wyznaczony do gry w pierwszym składzie. Co zaskakujące, szkoleniowiec wystawił go na lewej obronie i dopiero około 70. minuty przesunął na nominalne lewe skrzydło.
Dla 25-latka pozycja mogła nie mieć znaczenia, ponieważ sam powrót do gry mógł być emocjonujący. Ostatnie spotkanie rozegrał 20 sierpnia 2022 roku w barwach Birmingham City przeciwko Wigan. Na oficjalny mecz czekał więc prawie rok, a dokładnie 361 dni.
"SofaScore" ocenił piłkarza na 7,6 w skali od 1 do 10, czyli najlepiej z całego zespołu Norwich. Przez 90 minut Polak wypracował dwie kluczowe sytuacje kolegom, zanotował 89 procent celnych podań i wygrał cztery pojedynki w obronie. Decyzja trenera Davida Wagnera o wystawieniu go na spotkanie najwyraźniej okazała się bardzo udana.
W dwóch dotychczasowych meczach angielskiej Championship Przemysław Płacheta nie był nawet w kadrze meczowej Norwich. Niewykluczone, że dzięki dobrej grze w pierwszej rundzie Pucharu Ligi Angielskiej znajdzie miejsce w zespole na kolejne starcia. Przekonamy się o tym już w niedzielę 20 sierpnia o godzinie 13:00, kiedy jego drużyna podejmie Millwall.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
25-letni skrzydłowy do Norwich City trafił w 2020 roku ze Śląska Wrocław za trzy milionów euro. W angielskiej ekipie rozegrał do tej pory 43 mecze, w których zdobył bramkę i zanotował trzy asysty. Z kolei w reprezentacji Polski grał siedem razy, a w 2021 roku przeciwko San Marino (5:0) asystował przy golu Karola Świderskiego.