Ostrzelano autokar z kibicami. Wracali z meczu derbowego. Przerażające sceny

Do tragedii doszło w niedzielny wieczór w Hondurasie. Kibice Marathonu wracali z ligowego klasyku, czyli meczu z Motaguą (0:3), ale ich autobus został zaatakowany przez grupę uzbrojonych osób. Zginęły trzy osoby, kolejne siedem zostało rannych.
Autokar z kibicami zaatakowany w Hondurasie, trzy ofiary śmiertelne
Twitter (Screen)

CD Marathon i FC Motagua to odwieczni rywale w lidze honduraskiej. Ich starcia nazywane są Clasico de las M's, to dwa najpopularniejsze kluby w kraju. Jednak kibice z Tegucigalpy będą wspominać ostatni klasyk jako ten tragiczny.

Zobacz wideo "FIFA" odchodzi do przeszłości. Powstało "EA Sports FC 24"

Zaatakowano autobus z kibicami

Fani CD Marathon udali się z Tegucigalpy do miasta San Pedro Sula, aby dopingować ich w wyjazdowym klasyku z Motaguą. Ostatecznie to gospodarze okazali się wyraźnie lepsi, wygrali 3:0. Kibice ze stolicy Hondurasu wracali więc w smutnych nastrojach. Ale najgorsze stało się w drodze powrotnej.

Ich autokar został zaatakowany przez uzbrojoną grupę. Dwa samochody terenowe zajechały drogę, a potem osoby będące w tych pojazdach otworzyły ogień w kierunku autobusu  jego pasażerów.

W wyniku ataku zginęły trzy osoby. Wszyscy zmarli w szpitalu w Comayagui. Siedem osób zostało rannych, ale lekarze stwierdzili, że to są jedynie lekkie obrażenia. Ich życiu nie zagraża zatem niebezpieczeństwo.

Policja prowadzi już śledztwo w sprawie, poszukuje napastników. Wykluczono już ich powiązania z Motaguą i kibicami tego klubu.

- Byłoby nieodpowiedzialne powiedzieć, że byli to fani Motagui. Nie byli to kibice, tylko przestępcy. Policja dokłada wszelkich starań, aby ich zidentyfikować - powiedział Edgardo Barahona, zastępca komisarza honduraskiej policji.

Po trzech kolejkach ligi honduraskiej Motagua zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. Marathon jest na siódmej pozycji z trzema punktami na koncie. W lidze gra dziesięć zespołów.

Więcej o: